Barcelona od dłuższego czasu jest zainteresowana utalentowanym Alberto Moleiro, ale swoje wysiłki skupia na pozyskaniu bardziej doświadczonych zawodników. Wygląda na to, że taka taktyka doprowadzi do utraty 18-letniego Kanaryjczyka.
Niektóre źródła już wcześniej donosiły, że Barça osiągnęła porozumienie z Las Palmas ws. Moleiro, a do uzgodnienia pozostały tylko szczegóły. Dziennikarz Roger Saperas z RAC1 donosił, że wstępna umowa Blaugrany z kanaryjskim klubem polegała na wykonaniu płatności za transfer w ciągu czterech lat. Ostatecznie Barcelona poprosiła jednak o obniżenie ustalonej już ceny, wiec Las Palmas wycofało się z operacji. Zgodnie z tymi informacjami jeden z klubów zainteresowanych Moleiro jest teraz bardzo blisko kupna zawodnika.
Taką wersję wydarzeń potwierdza sam prezes Las Palmas Miguel Ángel Ramírez w wywiadzie dla Cadena SER. – Miałem zobowiązanie wobec Barcelony, które zostało przerwane. Barça potrzebuje czasu, ponieważ teraz finansowe fair play nie pozwala jej go pozyskać, a ja mam presję innych zespołów, które chcą piłkarza. Jeśli nadal będzie dostępny, nie widzę problemu we wznowieniu rozmów. Teraz mam inne możliwości i nie muszę czekać na to, co zdecyduje Barcelona.
Wygląda więc na to, że Moleiro może nie pójść drogą Pedriego. Media donosiły wcześniej, że zainteresowanie graczem wyrażają takie ekipy jak Manchester City, Borussia Dortmund czy Milan, a Villarreal miał nawet złożyć konkretną ofertę. Przeszkodą dla Barcelony mogło być również to, że Las Palmas domagało się większej kwoty stałej przy transferze, w przeciwieństwie do operacji związanej z Pedrim. Przy okazji prezes Las Palmas ujawnił, że jego klub zarobił już 20-21 milionów euro na sprzedaży pomocnika do Blaugrany, a w następnym sezonie może otrzymać kolejne 5 milionów.
Komentarze (6)