Transfer Julesa Koundé to kolejna operacja na linii Sevilla - Barcelona. W ostatnich kilku latach Barça bardzo często kupowała piłkarzy z tego andaluzyjskiego klubu, wydając na nich niemal 200 milionów euro.
Barcelona i Sevilla są bardzo bliskie zamknięcia transferu Julesa Koundé. Kiedy dojdzie on już do skutku, będzie to ósme kupno piłkarza z Estadio Ramon Sánchez Pizjuán przez Barçę w tym wieku. Pierwszymi byli w 2008 roku Seydou Keita i Dani Alves. Malijczyk i Brazylijczyk kosztowali odpowiednio 14 i 36 milionów euro. Obydwaj gracze byli ważni dla Pepa Guardioli i wygrali pod jego wodzą wiele trofeów. Keita zakończył przygodę z Barçą po czterech latach mając na koncie 188 meczów, a Alves wrócił do niej w zeszłym sezonie po kilkuletniej przerwie.
W 2010 roku do Barçy z Sevilli dołączył Adriano Correia. Barcelona chciała powtórzyć z Brazylijczykiem sukces, jaki osiągnęła z Danim Alvesem, choć nie miał on tak udanej kariery jak jego rodak. Mimo to udało mu się zdobyć na Camp Nou 21 trofeów, choć najczęściej był tylko graczem rezerwowym. Znacznie większą rolę w Barçy odgrywał Ivan Rakitić, który trafił do niej z Sevilli w 2014 roku za 18 milionów euro. Zagrał dla niej w sumie 309 meczów, zdobywając 14 tytułów. Odszedł ponownie do Sevilli w 2020 roku.
W 2015 roku do Barçy trafił Aleix Vidal (17 milionów euro), a w 2018 roku Clement Lenglet (36 milionów euro). Obaj obrońcy nie zdołali na Camp Nou pokazać takiej jakości jak na Estadio Ramon Sánchez Pizjuán. Boczny obrońca zagrał w sumie w 51 meczach dla Barcelony, a francuski stoper udał się na wypożyczenie do Tottenhamu. W zeszłym sezonie do Barçy na rok przeniósł się Luuk de Jong. Choć Holender miał kiepskie pierwsze miesiące pod wodzą Ronalda Koemana, to stał się bardzo ważną postacią na początku 2022 roku, kiedy trenerem był już Xavi Hernández. Napastnik przeniósł się w letnim oknie transferowym do PSV Eindhoven.
Komentarze (3)