Barcelona jest już w Nowym Jorku, gdzie przygotowuje się do spotkania z New York Red Bulls, ale akurat w czwartek drużyna Xaviego nie trenowała. Ten dzień był bowiem bardziej nakierowany na wydarzenia promocyjne związane z amerykańskim tournée.
Piłkarze uczestniczyli w różnych aktach, a jeden z nich dotyczył prezentacji partnerstwa z UNHCR (Wysoki komisarz Narodów Zjednoczonych ds. uchodźców), ogłoszonego już jakiś czas temu. Delegacji Blaugrany przewodził Joan Laporta, a byli w niej również Sergi Roberto, Franck Kessie, Marc-André ter Stegen, Jordi Alba, dyrektor Fundacji Marta Segu, wiceprezydent zajmujący się obszarem społecznym Antonio Escudero, doradca Enric Masip, Mateu Alemany czy Jordi Cruyff.
Podczas przemówień nawiązywano do wartości FC Barcelony i działań jej Fundacji na rzecz pomocy uchodźcom. W Rockefeller Center był też burmistrz Nowego Jorku, a zjawili się też byli zawodnicy Juliano Belletti czy Thierry Henry, który miał okazję przywitać się z Xavim.
W centrum Nowego Jorku przedstawiono też reklamę FC Barcelony, a na jednym z ekranów pojawił się wizerunek Johana Cruyffa z akcji, gdy strzelał gola Atlético w 1973 roku. Otrzymał wówczas pseudonim „Latający Holender”. Na ekranie można odczytać hasło „w pewnym sensie, nieśmiertelny”. Nie zabrakło z tej okazji przemówienia Laporty: „Cruyff zmienił futbol w sztukę i to sprawiedliwe, że pierwszym dziełem sztuki NFT Barcelony będzie legendarny moment z jego bramką. Jest obecny w każdym kroku, jaki wykonujemy w historii klubu”.
Piłkarze spacerowali również po Manhattanie, gdzie zrobili sobie kilka zdjęć. Z kolei Sergio Busquets, Jordi Alba, Pedri, Gavi, Ferran Torres, Nico i Éric García byli w obiektach koszykarskiego klubu Brooklyn Nets, otrzymali nawet koszulki tego zespołu z własnymi nazwiskami i numerami, a także mogli porozmawiać z jednym z najbardziej znanych zawodników tej ekipy Benem Simmonsem. W studiu nagraniowym Spotify byli Ferran Torres, Iñaki Peña, Raphinha, Arnau Tenas i Aubameyang, a w siedzibie Nike byli Sergiño Dest, Gavi, Fati, Nico, Araujo i Dembélé.
Na Times Square też widnieje reklama Barcelony z Robertem Lewandowskim, Pedrim i Sergiño Destem.
Komentarze (1)