Od pewnego czasu pojawiają się informacje, że Miralem Pjanić zyskuje uznanie w oczach sztabu szkoleniowego Barcelony. 32-latek po powrocie z wypożyczenia do Beşiktaşu był jednym z głównych kandydatów do odejścia z Blaugrany, ale ostatecznie dostał szansę na pracę z drużyną podczas amerykańskiego tournée. Pjanić był oceniany pozytywnie po meczach towarzyskich, mimo że w pewnym momencie opuścił Stany Zjednoczone z powodu narodzin dziecka. Jak podaje Mundo Deportivo, pomocnik zaskoczył sztab szkoleniowy swoim poziomem technicznym i taktycznym. Pokazał, że świetnie rozumie wymagania gry pozycyjnej, czego Xavi oczekuje w pierwszej kolejności od swoich piłkarzy. Pjanić zawsze ma podniesioną głowę, wyszukuje najlepszych opcji na podanie i bardzo dokładnie zagrywa piłkę. Dzięki tym zdolnościom potrafi znaleźć niekrytego kolegę i przyspieszyć akcję. Ponadto wie, kiedy wyjść do pressingu, a także, w którym momencie posłać długą piłkę za linię obrony, dostrzegając wyjście wyżej stopera rywali. 32-latek jest też chwalony za swoje zachowanie w szatni.
To jednak nie oznacza, że Pjanić na pewno zostanie w Barcelonie. Mundo Deportivo donosi, że trenerzy chcą sprawdzić go na poziomie fizycznym, czy będzie w stanie sprostać intensywności wymaganej w trakcie rozgrywek. Dla Pjanicia wadą mógłby być brak gwarancji gry ze względu na dużą konkurencję w środku pola, ale zdaniem katalońskiego dziennika, jeśli zaakceptuje tę sytuację, trenerzy nie wykluczają zatrzymania go w zespole. Bośniak już wcześniej wyrażał chęć pozostania w Barcelonie, a zapytany dziś przez dziennikarza Davida Bernabéu przyznał, że czuje się szczęśliwy w klubie.
W kontekście piłkarzy mających niepewną przyszłość dużą rolę odgrywają kwestie finansowe. Według mediów Barcelona wylicza, że będzie mogła zarejestrować nowe nabytki, ale nie można być co do tego pewnym do momentu zaakceptowania wyników finansowych przez LaLigę, która ma swoje własne kryteria w różnych kwestiach. Mimo to według Mundo Deportivo wynagrodzenie nie stanowi przeszkody w zakresie pozostania Pjanicia. Niektóre informacje wskazują, że zarobki Bośniaka zostały zredukowane o 60%, co byłoby dużym gestem ze strony zawodnika. Dyrekcja sportowa również pozytywnie ocenia 32-latka, ale pozostawia decyzję w rękach trenera.
Według mediów dziś ma dojść do spotkania agenta Pjanicia z przedstawicielami Barcelony. Już wkrótce klub może poinformować zawodnika o swojej decyzji. Sport zwraca uwagę, że Barça ma ograniczoną liczbę miejsc w kadrze, a opcje dotyczące przyszłości 32-latka są dwie - albo pomocnik zostanie, a wtedy klub spróbuje obniżyć jego pensję, albo Blaugrana postanowi rozwiązać z nim kontrakt. Decyzja może zaważyć też na przyszłości Nico Gonzáleza. Jeżeli Pjanić znajdzie dla siebie miejsce w kadrze, Barça może pozwolić odejść wychowankowi, aby mógł dalej się rozwijać. Kataloński dziennik informuje też, że Bośniak nie będzie robił problemów, jeśli Barcelona postanowi się z nim rozstać. Zdaniem Sportu zainteresowanie graczem miały wyrażać Juventus, Roma, Napoli i Inter. Według Achrafa Ben Ayada Pjanić czeka już na wynik spotkania swojego agenta z Dumą Katalonii.
Komentarze (26)