Barcelona przez długi czas miała ogromne problemy na stadionie Realu Sociedad. Katalończycy notowali nawet serię 10 lat bez zwycięstwa na tym obiekcie. Wynika to też z kilkuletniej nieobecności baskijskiego klubu w Primera División, ale bilans trzech remisów i pięciu porażek po powrocie tego zespołu do elity musi robić wrażenie, zwłaszcza że Barça zdobywała w tym okresie wiele trofeów. Najbardziej pamiętna porażka miała miejsce w styczniu 2015 roku. Zachwiała ona posadą Luisa Enrique, a katalońska drużyna sprawiała wrażenie pogrążonej w kryzysie i skłóconej. Potem jednak Barcelona się odbudowała, a klub zakończył sezon z trypletem.
Mimo różnych sukcesów Duma Katalonii zdołała odczarować Anoetę dopiero w styczniu 2017 roku. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Króla Barça pokonała Real 1:0 dzięki trafieniu Neymara z rzutu karnego. Barcelona czekała na ten triumf od maja 2007 roku, gdy zwyciężyła z ekipą Txuri-Urdin 2:0. Gole strzelali wówczas Andrés Iniesta i Samuel Eto’o. Od czasu wygranej z 2017 roku Barcelona wygrała na stadionie Realu cztery spotkania i tylko jeden zakończył się utratą punktów, a konkretnie remisem.
Ze stadionu przeklętego dla Blaugrany Anoeta stała się dość wygodnym terenem. Barcelona wygrała z Realem 4:2 i 2:1 w 2018 roku, a w 2019 roku zremisowała 2:2. Ukoronowaniem poprawy na obiekcie baskijskiego zespołu był popis drużyny Ronalda Koemana na Anoecie w sezonie 2020/2021, gdy Barça rozgromiła rywala 6:1. Być może był to również najlepszy występ katalońskiego zespołu pod wodzą Holendra. W poprzednich rozgrywkach, już z Xavim na ławce trenerskiej, Duma Katalonii zwyciężyła 1:0 dzięki bramce Pierre’a-Emericka Aubameyanga. Nie był to jednak łatwy pojedynek, ponieważ Real w drugiej połowie miał przewagę, ale Barcelonie udało się utrzymać prowadzenie. Zobaczymy, jak ekipa Xaviego spisze się w niedzielę, gdy potrzebuje poprawy po słabej inauguracji sezonu.
Komentarze (3)