Drużyna rezerw Barcelony przechodzi tego lata zmiany, jakich nie widziano w klubie od dawna. Do zespołu zostało sprowadzonych już pięciu zawodników, a piętnastu pożegnało się z drugą ekipą i wybrało inne ścieżki kariery. Awanse z juvenilu A otrzymało natomiast siedmiu graczy, którzy w ostatnim czasie przedłużyli swoje umowy.
Nie tylko w pierwszej drużynie ciężko nadążyć za zmianami i działaniami zarządu - w Barcelonie Atlétic jest bowiem podobnie. Pomimo że wydarzenia w seniorskiej ekipie zawsze stoją na pierwszym miejscu, warto pamiętać także o rezerwach, w których tego lata dokonała się istna rewolucja. Większość kadry została zamieniona i zastąpiona graczami juvenilu A, by obniżyć koszty. W efekcie zbudowany został jeden z najmłodszych zespołów w ostatnich latach, a sprawować nad nim pieczę ma Rafa Márquez, przed którym niewątpliwie stoi duże wyzwanie.
Liczne odejścia
Można śmiało powiedzieć, że trzon drużyny został wymieniony: łącznie z rezerw tego lata odeszło siedemnastu zawodników. Zastąpienie niektórych z nich nie będzie z pewnością łatwym zadaniem, jednak klub zdecydował się postawić na graczy juvenilu A, z których większość spędza pierwszy presezon z Barçą Atlétic i w obecnej kampanii rozegra tam pierwsze oficjalne minuty. Ferran Jutglà dołączył do Brugge, gdzie w rozgrywkach ligowych strzelił już trzy gole i zanotował dwie asysty, Matheus Pereira został nowym graczem Eibaru i w kolejnej kampanii będzie zbierał minuty na zapleczu LaLigi, a Jandro Orellana jako wolny zawodnik wybrał drużynę Andorry Gerarda Piqué, w której znajduje się wielu byłych graczy rezerw i La Masii. Santiago Ramos Mingo dołączył do belgijskiego OH Leuven, a Arnau Comas karierę będzie kontynuował w FC Basel. Lazar Carević obecnie gra w serbskiej Vojvodinie, gdzie notuje bardzo dobry start. W pięciu meczach zanotował cztery czyste konta i obronił rzut karny. Z rezerwami pożegnali się także Gerard Fernández, Lucas de Vega, Guillem Jaime, Igor Gomes, Frank Angong, Nils Mortimer, Alex Ruiz, Coke Carillo i Peque Polo. Wypożyczeni zostali Josep Cerda i Mamadou Saidou, którzy w poprzednim sezonie występowali w ekipie U-19.
Kadra w tej chwili liczy 26 zawodników i niedawno hiszpańskie dzienniki pisały o możliwym odejściu Miki Marmola, którego chce pozyskać wiele klubów. Według najnowszych informacji Mika ma podpisać kontrakt z Andorrą, do której dołączy za darmo, a Barcelona zachowa 50% od przyszłej sprzedaży defensora. Moussa Ndiaye z kolei podpisał w ten czwartek umowę z Anderlechtem.
Możemy się spodziewać odejścia Alejandro Balde. Od jakiegoś czasu spekuluje się, że jego pozostanie w rezerwach jest niemal wykluczone i możliwe, że Alex na stałe zagości w pierwszej ekipie. Awans z juvenilu A może otrzymać Alex Valle, lecz nie jest to potwierdzone. Klub podobno dopina transfer 17-letniego Romána Vegi. Argentyńczyk gra na lewej obronie i trenował z kadrą Argentyny U-20 pod wodzą Javiera Mascherano. Vega zadebiutował już na profesjonalnym poziomie w zespole Argentinos Juniors.
Konkurencyjna drużyna budowana na młodych graczach
Z juvenilu A do rezerw tego lata awans otrzymało dziesięciu zawodników. Josep Cerda i Mamadou Saidou udali się na wypożyczenie do Olotu, a wszechstronny Fermin López dołączył do Linares. W kadrze zostaną na pewno Juanda Fuentes, Txus Alba, Ilias Akhomach, Estanis Pedrola, Chadi Riad i Marc Casado. Możemy stawiać, że większość z nich będzie pełniło ważne role w ekipie Márqueza.
Nie możemy również zapominać o kilku istotnych transferach. Prawą obronę wzmocnił Álvaro Núñez, który w presezonie zanotował już dwie asysty i prezentował wysokie umiejętności. Carbonell jest doświadczonym pomocnikiem, który w linii pomocy zastąpi Matheusa Pereirę, a Roberto Fernadez jest typową dziewiątką - został wypożyczony z Málagi i błyszczał w przedsezonowych meczach. Nil Ruiz to z kolei utalentowany bramkarz sprowadzony za darmo z Damm, a kluczowym graczem dla Rafy będzie także Emre Demir, który już w presezonie zaczął zachwycać doskonałą formą. Turek w poprzednim sezonie nie grał regularnie, gdyż Kayserispor uznał, że po sprzedaży nie musi już na niego stawiać. Niejasna jest też sytuacja Pablo Torre, który miał być w dynamice pierwszej ekipy, ale może wrócić do Racingu na zasadzie wypożyczenia. Średnia wieku obecnej kadry wynosi 19,8 i jest najniższa w całej lidze.
Pierwsze efekty pracy Rafy Márqueza
Rafa jest chwalony za pierwsze spotkania rezerw i pracę, którą wykonuje. Już przed dołączeniem do Barcelony był chwalony za kontakt z zawodnikami, indywidualne podejście i uchodził za szkoleniowca, który jest bardzo blisko swoich podopiecznych. Obecnie pojawiają się pogłoski, że gracze rezerw są zadowoleni ze współpracy z Márquezem, czego nie można było powiedzieć w poprzednim sezonie w kontekście pracy z Sergim Barjuanem.
W presezonie rezerwy rozegrały już osiem spotkań, spośród których przegrały pojedynki z Andorrą Gerarda Piqué, która awansowała do LaLiga2, i z San Cristobal. Jeden mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Drużynie Rafy Márqueza udało się strzelić 18 goli i zanotować cztery czyste konta. Rafa stosuje ustawienie 4-3-3, z dwoma dynamicznymi skrzydłowymi. Podstawowym duetem mogą być Ilias z Estanisem, którzy rozgrywają spotkania na bardzo wysokim poziomie. W oczy rzucają się szybkie wymiany piłek, umiejętność błyskawicznego przejścia pod pole karne przeciwnika, dużo ruchu w finałowej tercji i ofensywny styl gry. Z pewnością są to dobre prognostyki przed nadchodzącą kampanią ligową. Skrzydłowi mogą bez problemu zmieniać strony i to samo można powiedzieć o ofensywnych pomocnikach. Zarówno Emre Demir, jak i Txus Alba może grać po obu stronach, cofając się regularnie głębiej. Podobnie wygląda sprawa z innymi graczami drugiej linii. Carbonell, Álvaro Sanz czy Marc Casado mogą zmieniać się na pozycji defensywnego pomocnika i mogą grać również w bardziej ofensywnych rolach. W oczy rzucają się także częste wejścia graczy środkowej linii w pole karne. Zarówno Txus, jak i Emre potrafi atakować wolne strefy i odnajdywać się w szesnastce. Regularnie schodzą też do skrzydeł.
Warta uwagi jest również rola bocznych obrońców. Prawy defensor przeważnie częściej trzyma się linii, jest bardziej ofensywny i bezpośredni. Lewi obrońcy natomiast schodzą regularnie do strefy środkowej, co umożliwia tworzenie przewagi w środku pola. Oczywiście nie wiemy, czy utrzyma się to przez cały sezon, jednak w drużynie Márqueza niewątpliwie widać podobne schematy do tych, które są stosowane przez Xaviego. Sam Rafa mówił, że ma zamiar szkolić piłkarzy w tym samym stylu gry, który wyznaje pierwszy zespół. Zespołowi rezerw obecnie daleko od Sergiego Barjuana i jego pragmatycznego stylu gry. Pozostaje czekać na to, czy tak dobre wrażenia i pozytywne wyniki zostaną przełożone na rozgrywki ligowe.
Komentarze (4)