Były piłkarz Blaugrany i obecnie ekspert dziennika Mundo Deportivo Lobo Carrasco przygotował tradycyjną analizę meczu Sevilli z Barceloną. Zdaniem 63-latka kluczowe w tym spotkaniu będzie dyspozycja obrońców obu drużyn, przebłysk geniuszu Pedriego oraz korzystanie z szybkich skrzydłowych.
Środek obrony czułym punktem Sevilli
Zakończyło się już okienko transferowe i trzeba teraz skupić się na grze na najwyższym poziomie. Sevilla zgasła w drugiej rundzie ubiegłego sezonu, a po sprzedaży swoich dwóch najlepszych środkowych obrońców tego lata nadal nie potrafi złapać formy. Barça może skorzystać z trudnego momentu, w jakim znajdują się gospodarze dzisiejszego meczu. W spotkaniu Sevilli z Almeríą widać było braki i błędy w defensywie Los Nervionenses. Na pozycję stopera musiał cofnąć się wtedy defensywny pomocnik Fernando. Dziś Barcelona powinna stale niepokoić lewego obrońcę Marcosa Acunę za sprawą rajdów Raphihnii, Dembélé czy Ferrana Torresa, uważać na lewą nogę Erika Lameli i nie oddawać piłki Sevilli. Zespół Xaviego ma sporo szybkości w ataku, którą trzeba wykorzystać zaraz po tym, jak obrońcy czy pomocnicy odbiorą piłkę.
Szybkość myślenia Pedriego
Jeśli Barça chce wygrać, będzie musiała sprawić, aby Papu Gómez i/lub Isco cierpieli, biegając za piłką, a nie rozgrywając ją. Kluczowa będzie aktywacja błyskawicznego i wysokiego pressingu. Tak grała Barcelona w meczu z Realem Valladolid, gdy praktycznie wszyscy napastnicy i pomocnicy atakowali zawodników gości wyżej. Barça naturalnie potrafi długo i cierpliwie rozgrywać piłkę, ale z kolei, gdy ją odbierze przeciwnikowi, może od razu ruszyć do ataku, wykorzystując szybkich skrzydłowych. Mnie podoba mi się szczególnie szybkość myślenia w połączeniu z doskonałą techniką Pedriego. On jest w stanie maksymalnie szybko przetransportować piłkę do skrzydłowych. Na przykład Franck Kessie potrzebuje do tego jednego czy dwóch kontaktów z futbolówką więcej.
Siła defensywna Barcelony
Dobre atakowanie sprzyja stabilności w obronie. Podczas ataków zespół „zdobywa” metry, a co za tym idzie linia defensywna podchodzi wyżej, co z kolei sprzyja wysokiemu drużynowemu pressingowi zaraz po stracie piłki. Sevilla nie będzie chciała czuć się zakleszczona i być naciskana. Dla gospodarzy bardzo ważne będzie wyjście na prowadzenia jako pierwsi, aby zdenerwowani ostatnimi wynikami kibice ich wspierali. Barça musi być dziś pewna w defensywie, nie pozostawiając zbyt dużych przestrzeni. Na Pizjuán nie można zamknąć się z tyłu. Zobaczymy, czy Julen Lopetegui zdecyduje się na zmianę systemu, ustawiając na przykład Nemanję Gudelja jako jednego z trzech stoperów. Szkoleniowiec Sevilli może mieć dylemat: atakować czy czekać na Barçę. Nie skreślam też takiego scenariusza, że Sevilla zastosuje obie te strategie, stawiając na twardą obronę w środku pola i licząc na kontrataki z udziałem Navasa czy Acuni. Jeśli jednak Barça będzie w formie, to Xavi będzie miał przewagę, jeśli chodzi o czystą grę.
Komentarze (0)