Xavi Hernández nie ukrywał, jaka jest sytuacja dwóch kapitanów Barcelony, którzy w ostatniej dekadzie byli niekwestionowanymi zawodnikami wyjściowego składu. Kataloński szkoleniowiec ceni ich doświadczenie, ale chce, by od teraz pełnili inną rolę. Piqué i Jordi Alba rozpoczęli sezon jako rezerwowi, ale mają być gotowi na moment, kiedy trener będzie musiał dać odpocząć tym, którzy grają regularnie od pierwszej minuty.
Po intensywnym początku sezonu Barça rozegra dwa spotkania, które w teorii są bardziej przystępne: dzisiaj przeciwko Viktorii Pilzno oraz w sobotę z Cádizem. Te mecze będą poprzedzać starcie, które zapowiada się najbardziej wymagająco w tej części sezonu, czyli z Bayernem na Allianz Arena. Xavi już powiedział, że będzie z tego powodu dokonywał rotacji i zasugerował, że w dzisiejszym wyjściowym składzie znajdą się Piqué i Alba.
Kluczowe w tej sytuacji jest jednak ostatnie zdanie wypowiedziane przez trenera w odpowiedzi na pytanie o kapitanów podczas wczorajszej konferencji prasowej. - Jeśli nie zagrają jutro, to zagrają w sobotę przeciwko Cádizowi. Oboje pomagają nam w inny sposób, w innej roli. Będą mieli minuty, wszyscy będą ważni. Musimy stworzyć grupę, rodzinę, zespół - podkreślał Xavi, który poprosił środkowego i lewego obrońcę, aby z profesjonalizmem przyjęli swoją nową rolę zmienników na ostatnim etapie kariery.
Gerard Piqué jest na razie tylko częścią właśnie tej grupy, rodziny, drużyny, ponieważ nie rozegrał jeszcze ani jednej minuty w czterech oficjalnych meczach Barçy. Obecnie Ronald Araujo, Éric García, Jules Koundé i Andreas Christensen wyprzedzają Gerarda w hierarchii środkowych obrońców. Xavi miał aż nadto argumentów, by odświeżyć linię defensywną. Araujo i Éric García rozpoczęli sezon w doskonałej formie, pokazując swój rozwój i dojrzałość w porównaniu z poprzednim sezonem. Koundé w swoim debiucie okazał się kolejnym doskonałym zawodnikiem ze względu na swoją jakość i wszechstronność, mogąc grać także z powodzeniem na pozycji prawego obrońcy. Z kolei Christensen zaliczył dwa solidne występy w dwóch pierwszych spotkaniach, ale przeziębienie oraz rejestracja Julesa Koundé sprawiły, że Duńczyk ostatnie mecze przesiedział na ławce rezerwowych. Bardzo jednak możliwe, że w meczu z Viktorią wybiegnie od pierwszej minuty, tworząc być może duet stoperów właśnie z Gerardem Piqué.
Jordi Alba z kolei rozpoczął sezon jako zawodnik pierwszego składu w meczu przeciwko Rayo Vallecano, lecz według mediów jego dyspozycja w tamtym spotkaniu tak rozzłościła Xaviego, że od tamtej pory zdecydował się mocno postawić na Balde. W meczu drugiej kolejki z Realem Sociedad Alba zagrał już tylko 18 minut, a następnie obejrzał całe spotkanie z Realem Valladolid z ławki. Z kolei w starciu z Sevillą na Pizjuán wszedł na ostatnie 26 minut. Sytuacja Jordiego jest od teraz jeszcze bardziej skomplikowana, ponieważ do drużyny dołączył Marcos Alonso, z którym rywalizuje 33-latek rywalizuje również o miejsce w jedenastce reprezentacji Hiszpanii.
Komentarze (6)