Pedri rozegrał we wtorek kolejne bardzo dobre spotkanie przeciwko Bayernowi Monachium i do pełni szczęścia zabrakło mu tylko gola. Były zawodnik Las Palmas miał dwie świetne okazje, aby przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Dumy Katalonii.
Jednym z głównych celów trenera Bawarczyków Juliana Nagelsmanna było zatrzymanie dwóch młodych pomocników Blaugrany, Pedriego i Gaviego. Trener wiedział, że jeśli się to uda, to jego drużyna będzie w stanie odciąć Roberta Lewandowskiego od podań. Szkoleniowiec Bayernu wyznaczył indywidualne krycie dla obu pomocników Barcelony, ale nie przyniosło to zamierzonych skutków. Zarówno Gavi, jak i Pedri doskonale uciekali od krycia i znajdowali przestrzenie, z których mogli rozegrać piłkę. Ten drugi w szczególności pokazał swój kunszt piłkarski i przeprowadzał ataki, obsługując podaniami ofensywnych piłkarzy Dumy Katalonii, co wzbudzało podziw nawet wśród fanów gospodarzy.
Kibicie Bayernu doceniali grę Pedriego, którym klub z Bawarii interesował się, zanim ten debiutował w Barcelonie. Kanaryjczyk był cały czas obserwowany przez niemiecki klub, który wykazał zainteresowanie pomocnikiem również przed przedłużeniem przez niego kontraktu z Dumą Katalonii do 30 czerwca 2026 roku. Jak podaje Sport, według doniesień z Niemiec Bayern nie ma zamiaru porzucić możliwości sprowadzenia rewelacyjnego nastolatka do swojej drużyny.
Pedri grał bardzo dobrze, rozciągał grę do skrzydeł i starał się obsługiwać podaniami Roberta Lewandowskiego. Pomocnik Barcelony zanotował skuteczność podań na poziomie 87,5% oraz miał trzy kluczowe zagrania. Przyczynił się również kilkukrotnie w grze obronnej, kiedy gospodarze nacierali na bramkę Ter Stegena. Kanaryjczyk wykonał dwa dobre wślizgi i trzykrotnie skutecznie odebrał piłkę rywalowi.
Pomocnik Dumy Katalonii miał swoje okazje, żeby zdobyć bramkę we wtorkowym meczu z Bayernem. Raz po podaniu Gaviego zmylił rywali balansem ciała, ale jego strzał zablokował Manuel Neuer. Za drugim razem brakło trochę szczęścia, bo piłka przerzucona przez Pedriego nad bramkarzem gospodarzy zatrzymała się na słupku, po czym wyszła za linię końcową. Pomocnikowi Blaugrany zabrakło tylko bramki, która udekorowałaby tort, upieczony z jego magicznej gry.
Komentarze (34)