Marcos Alonso lekarstwem Barcelony na problemy z rzutami wolnymi?

Dariusz Maruszczak

17 września 2022, 12:30

Mundo Deportivo

21 komentarzy

Fot. Getty Images

Jedną z kwestii, jakie Barcelona mogłaby poprawić w swojej ofensywie, jest wykorzystywanie rzutów wolnych. Od odejścia Leo Messiego Barça nie potrafi zdobywać bramek w ten sposób. Być może Marcos Alonso pomoże Blaugranie w odblokowaniu się przy tym stałym fragmencie gry.

Barcelona ostatnim razem strzeliła gola z rzutu wolnego 2 maja 2021 roku. Leo Messi trafił wówczas do siatki Valencii na Mestalla. Od tego czasu minęło już 503 dni. Bardzo długi okres dla klubu, który stale mógł liczyć na dodatkowe bramki z tego stałego fragmentu gry, właśnie dzięki obecności Argentyńczyka. Messi był jednym z najlepszych specjalistów na świecie w zakresie strzałów z rzutów wolnych, a jego zastąpienie w jakimkolwiek stopniu okazało się na razie niewykonalne. W poprzednim sezonie uderzać próbowali już Memphis Depay, Jordi Alba, Ousmane Dembélé, Dani Alves czy Ansu Fati, ale wszyscy bez powodzenia.

Być może sytuacja zmieni się w obecnych rozgrywkach wraz z przybyciem Marcosa Alonso. Hiszpan też ma dobrze ułożoną lewą nogę. Podczas pobytu w Chelsea potrafił zaimponować nie tylko uderzeniem z dystansu z akcji, ale też skutecznym wykonaniem rzutu wolnego, mimo licznego grona utalentowanych technicznie piłkarzy w zespole. W barwach The Blues 31-latek strzelił w ten sposób pięć goli, a najlepszy był dla niego sezon 2017/18, gdy trzykrotnie wpakował piłkę do siatki. W poprzedniej kampanii Alonso też udało się pokonać bramkarza rywali z rzutu wolnego. Dodatkowo zdobył też jedną bramkę w ten sposób jeszcze jako zawodnik Fiorentiny.

Alonso miał okazję wykonać rzut wolny już w ostatnim meczu z Bayernem, ale ostatecznie piłkę zabrał Robert Lewandowski, który uderzył w mur. Być może Hiszpanowi nie będzie łatwo przekonać Polaka, żeby to on egzekwował stałe fragmenty, jednak z nim z boisku Barcelona będzie miała większe pole manewru, zwłaszcza przy piłce ustawionej bliżej prawej flanki. Klub wciąż może też liczyć na wspomnianego Lewandowskiego, który w Bayernie zdobył pięć bramek z rzutów wolnych. Ponadto dwa takie trafienia w Leeds United zanotował Raphinha, który choćby w presezonie pokazał, że może być kandydatem do wykonywania stałych fragmentów. Jest jeszcze Memphis Depay, który ma na koncie 13 goli z rzutów wolnych w poprzednich klubach, ale Holender dostaje niewiele szans na grę. Wydaje się, że najwięcej okazji do uderzeń mogą mieć Lewandowski, Alonso i Raphinha.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (21)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze