Memphis Depay udowodnił Xaviemu, że może być dla niego użyteczny

Dariusz Maruszczak

18 września 2022, 10:45

Sport

12 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Memphis Depay nieoczekiwanie znalazł się w wyjściowym składzie Barcelony na mecz z Elche
  • Holender nie dostaje w tym sezonie zbyt wielu szans, ale tę udało mu się wykorzystać
  • Napastnik strzelił gola i wyróżniał się aktywnością oraz dobrym ruchem bez piłki

W lecie Depay był na wylocie z Barcelony i wydawało się, że odejdzie, a jednak ostatecznie nie doszedł do porozumienia z żadnym klubem i postanowił zostać. Sytuacja w zespole nie była jednak dla niego korzystna, ponieważ był on dopiero szósty w kolejce do gry w ataku. 28-latek pojawił się na boisku tylko w 2 z 6 meczów tego sezonu, a na murawie spędził zaledwie 72 minuty. Xavi dał mu jednak szansę w starciu z ostatnią drużyną w tabeli, a napastnik ją wykorzystał i pokazał trenerowi, że może być dla niego użytecznym zawodnikiem.

Depay od początku był bardzo aktywny, chcąc udowodnić swoją wartość. Często przekładało się to na zbyt pospieszne zagrania lub złe decyzje, ale jak wskazał sam zawodnik w pomeczowym wywiadzie, brakuje mu rytmu, żeby mógł dawać z siebie więcej. Holender próbował nawiązywać współpracę z partnerami, a jego podanie do Roberta Lewandowskiego z rzutu wolnego mogło zakończyć się golem. Depay pokazywał się do gry partnerom i nie unikał pojedynków z kryjącym go Palaciosem. Po dwudziestu minutach gry ładnie nawinął przeciwnika w polu karnym, ale później jego strzał zatrzymał Badia. Lewandowski miał pretensje do kolegi, że nie podał do niego w tej sytuacji. Z kolei po zagraniu od Polaka 28-latek był bliski ominięcia wychodzącego bramkarza, ale ostatecznie rywal wybił piłkę na rzut rożny.

Depay od początku spotkania dobrze współpracował z Lewandowskim w zakresie zajmowania różnych pozycji w okolicach pola karnego i doprowadzania do dezorientacji rywali. Wejścia Holendra na pozycję środkowego napastnika przyczyniły się bezpośrednio lub pośrednio do strzelenia dwóch goli przez Barcelonę. Przy pierwszym trafieniu Depay zrobił miejsce Alejandro Balde i skupił uwagę obrońców, co wykorzystał Lewandowski. Trzeci gol to kolejne wejście Depaya do środka, a po dośrodkowaniu Dembélé i interwencji graczy Elche futbolówka znów trafiła do polskiego napastnika, który nie zmarnował szansy. Z kolei druga bramka była już autorstwa samego 28-latka. Depay dostał piłkę w dość niełatwej sytuacji z obrońcą na plecach, ale wymanewrował przeciwnika w charakterystycznej dla siebie akcji i potężnym uderzeniem wpakował piłkę do siatki.

Depay miał też szansę na kolejnego gola, ale jego strzał głową po zagraniu Dembélé był niedokładny. W drugiej połowie zmienił go Ansu Fati. Trzeba zwrócić uwagę na 16 strat 28-latka, ale też trzy kluczowe podania. Podsumowując, występowi Holendra daleko było do doskonałości, ale pokazał on trenerowi, że może na niego liczyć. Niezła współpraca z Lewandowskim w zakresie ruchu bez piłki pokazała, że Xavi ma w tym zakresie określone rozwiązania, które mogą wpędzić rywali w tarapaty. Szkoleniowiec wie, że ma zasób, z którego może korzystać, ponieważ pewne zalety Depaya sprawiają, że jest on w stanie coś wnosić do gry drużyny.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (12)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze