Według stacji Cadena SER Ansu Fati spokojnie przeżywa swoją obecną sytuację i nie martwi się małą liczbą minut oraz brakiem powołania do kadry Hiszpanii na mecze Ligi Narodów. 19-latek wygląda według wielu źródeł nawet lepiej niż przed kontuzją, ale nie ma jeszcze całkowitej pewności w pewnych zagraniach boiskowych.
Po przezwyciężeniu poważnych i długotrwałych kontuzji, Ansu Fati nie gra zbyt wiele na początku sezonu. 19-latek nie jest zawodnikiem wyjściowego składu i nie został uwzględniony w ostatnich powołaniach Luisa Enrique do reprezentacji Hiszpanii. Jak jednak informują dziennikarze Cadena SER w programie "¡Qué t'hi Jugues!" Ansu jest spokojny i choć spodziewał się, że wróci do reprezentacji, rozumie, że wszystko, co się z nim obecnie dzieje, jest częścią procesu. Luis Enrique nie rozmawiał z zawodnikiem, aby powiedzieć mu, że nie zostanie powołany, ale hiszpański selekcjoner nie kontaktował się z napastnikiem również przed pierwszym powołaniem.
Wszystkie strony uznają według Cadena SER, że fizycznie nic 19-latkowi nie dolega, a są nawet dni, kiedy jego parametry fizyczne są lepsze niż przed kontuzją. Zarówno klub jak i sam zawodnik wiedzą, że jest to kwestia rytmu meczowego i nie zamierzają się spieszyć. Ansu Fati rozegrał w tym sezonie 225 minut (śr. 28' na mecz) i jest pod tym względem przedostatnim napastnikiem w rotacji, wyprzedzając tylko Memphisa. Uważa się, że jest to również kwestia pewności siebie, ponieważ co do pewnych akcji, które kiedyś przychodziły mu naturalnie, ma teraz wątpliwości. Ale fizycznie, czyli pod kątem szybkości czy siły Ansu jest według klubu, lekarzy i jego otoczenia taki, jaki był przed kontuzją.
Komentarze (5)