Marc-André ter Stegen i Robert Lewandowski byli kluczowymi postaciami Barcelony we wczorajszym meczu z Realem Mallorcą i zapewnili zespołowi trzy punkty oraz pozycję tymczasowego lidera LaLigi.
Życie jest łatwiejsze, gdy ma się bardzo dobrego bramkarza i napastnika. Przekonują się o tym w tym sezonie kibice Barcelony, którzy mogą liczyć na świetną grę Marca-André ter Stegena i Roberta Lewandowskiego. Niemiec i Polak udowodnili swoją przydatność dla zespołu we wczorajszym meczu z Mallorcą. Interwencja Niemca po strzale Jaume Costy i gol Polaka dały drużynie Xaviego ważne zwycięstwo w pierwszym meczu po przerwie reprezentacyjnej.
Pierwszy cios wyprowadził w 20. minucie Robert Lewandowski, który po dobrym podaniu Ansu Fatiego wypracował sobie sytuację i idealnie wymierzonym strzałem pokonał Rajkovicia. Barça miała problemy ze stwarzaniem sobie dogodnych sytuacji strzeleckich ze względu na dobrą grę w obronie gospodarzy, a gol Polaka dał drużynie więcej spokoju. Wszystko mogło się zmienić kilkanaście minut później, gdy swoją najlepszą sytuację w meczu miała Mallorca. Obrońcy Barçy zaspali przy dośrodkowaniu po ziemi z prawej strony i nie pokryli Jaume Costy, który uderzył z pierwszej piłki kilka metrów przed bramką Ter Stegena. Niemiec zareagował instynktownie, futbolówka trafiła go i zdołał ją złapać przed ewentualną dobitką. Był to kluczowy moment, który pozwolił Barcelonie utrzymać prowadzenie.
W drugiej połowie Niemiec wykazał się także przy strzale Antonio Sáncheza. Ter Stegen zanotował swoje piąte czyste konto z rzędu, śrubując swój rekord będąc niepokonanym od 534 minut. Z kolei Robert Lewandowski ma już na swoim koncie aż dziewięć ligowych trafień po siedmiu meczach, utrzymując swoją przewagę w klasyfikacji Pichichi. Świetne występy bramkarza i napastnika pozwalają Barcelonie zdobywać trzy punkty w meczach, w których drużyna ma problemy.
Komentarze (4)