Jasne jest, że El Clásico gromadzi na murawie najlepszych i najbardziej wartościowych zawodników świata. Przez lata ta rywalizacja naznaczona była pojedynkiem Leo Messiego i Cristiano Ronaldo, przez lata najlepszych i najbardziej wartościowych fenomenów tego sportu. Teraz okazuje się, że na Estadio Santiago Bernabéu zagrają dziś zespoły, których wartość w sumie przekroczy miliard euro, i których liderami będą (prawie) zdobywca Złotej Piłki 2022 oraz zwycięzca Złoego Buta.
W ostatnich latach wartości rynkowe szybują do góry. Obecnie najwyżej wycenianymi zawodnikami świata według Transfermarkt są: Kylian Mbappe i Erling Haaland (po 150 mln euro). Zaraz za nimi plasują się jednak przedstawiciele wielkiego Klasyku: Vinicius Junior (120) oraz Pedri (90). Obaj spotkają się dzisiaj na Bernabéu w walce o fotel lidera LaLigi, a towarzyszyć im będą tacy zawodnicy jak Gavi, Rodrygo, Koundé, Valverde, Frenkie de Jong czy Tchouameni, czyli zawodnicy ze ścisłej czołówki, jeśli chodzi wyceny w lidze hiszpańskiej.
Real droższy o ponad 100 milionów
Jeśli Barcelona wyjdzie na Klasyk następującym składem: Ter Stegen (30 mln) – Koundé (60), Éric García (18), Marcos Alonso (12), Balde (8) – Gavi (70), Busquets (9), Pedri (90) – Raphinha (50), Lewandowski (45), Dembélé (50), okaże się, że Xavi wypuścił do boju jedenastkę o wartości 442 milionów euro. Ta wycena mogłaby być jeszcze wyższa, gdyby zamiast np. Sergio Busquetsa zagrał od początku Frenkie de Jong (60 mln) oraz Ansu Fati (60) za Dembélé lub Raphinhę. Wtedy wartość całej jedenastki sięgnęłaby nawet 503 milionów euro. Mogą oni jednak wejść w drugiej połowie razem z Frankciem Kessiem czy Ferranem Torresem i wtedy na Santiago Bernabéu pojawiliby się zawodnicy Barcelony o łącznej wartości co najmniej 598 milionów euro.
Z kolei Real zagra od początku najprawdopodobniej w zestawieniu: Łunin (2,5 mln) – Carvajal (18), Militao (60), Alaba (55), Mendy (40) – Modrić (10), Tchouameni (80), Kroos (20) – Valverde (80), Benzema (30), Vinicius (120), które w sumie będzie warte aż 515 milionów euro (73 mln euro więcej niż Barca). A jeśli na murawę wejdą jeszcze: Camavinga (55 mln), Rudiger (40), Rodrygo (70) czy Marco Asensio (35), to Real będzie mógł pochwalić się zawodnikami w grze o łącznej wartości w wysokości co najmniej 715 milionów euro (117 mln więcej niż Barca). W sumie zawodnicy obu zespołów, którzy wezmą najprawdopodobniej udział w El Clásico, są warci nieco ponad 1,3 miliarda euro.
Warto też zwrócić uwagę na to, jakie kwoty wydawały oba kluby, aby zbudować obecne składy. Okazuje się, że biorąc pod uwagę wyżej wymienione jedenastki na El Clásico, Barcelona wydała na swoją 285 milionów euro. Blaugrana zakupiła (nie licząc zmiennych): Ter Stegena (12 mln), Koundé (50), Pedriego (5), Dembélé (105), Lewandowskiego (45) i Raphinhę (58), a pozostali, czyli: Éric García, Marcos Alonso, Alejandro Blade, Sergio Busquets i Gavi są wychowankami klubu i/lub przybyli do za darmo. Z kolei Real wydał na swój wyjściowy skład nieco więcej, bo 328 milionów euro. Zatem piłkarze obu klubów zwiększyli swoją wartość łącznie o prawie 200 milionów. Real jednak całą swoją jedenastkę musiał skomponować z zawodników pozyskanych z innych klubów: Łunin (8,5 mln), Carvajal (6,5), Militao (50), Alaba (0), Mendy (48), Modrić (30), Tchouameni (80), Kroos (25), Valverde (5), Benzema (30), Vinicius (45).
200 milionów euro "w szpitalu"
Oczywiście spory wpływ na taki rozkład kwot mają kontuzje, szczególnie w zespole Dumy Katalonii, choć Real sporo traci pod tym względem na absencji Courtois (60 mln euro vs 2,5 mln Łunina). Z kolei w kadrze Barcelony brakuje obecnie Ronalda Araujo (60 mln), Andreasa Christensena (35), Hectora Bellerína (20) i Memphisa Depaya (25). Aż 140 milionów euro kapitału sportowego Barcelony leczy właśnie urazy. W sumie Carlo Ancelotii i Xavi Hernández nie mogą liczyć na zawodników o łącznej wartości 200 milionów euro.
Nowy układ sił
Należy jednak zaznaczyć, że obecnie według portalu Transfermarkt Barcelona i Real wyprzedza pod względem wartości całej kadry pięć zespołów: Manchester City (1,06 miliarda euro), Liverpool (925 mln), PSG (890,35 mln), Bayern (878,7 mln) i Chelsea (861,5 mln euro). Co ciekawe, wyceny kadry Realu i Barcelony są bardzo zbliżone, bo zespół Królewskich warty jest 837,5 miliona euro, a Blaugrany 813,7. Kolejna hiszpańska drużyna w tym zestawieniu to Atlético Madryt (611,5 mln; 11. miejsce).
Komentarze (2)