Trener Villarrealu Unai Emery podczas konferencji prasowej przed meczem z Barceloną przyznał, że trudna sytuacja Katalończyków może sprawić, że będą oni jeszcze trudniejszym rywalem dla jego zespołu. Szkoleniowiec Żółtej Łodzi Podwodnej chwali też pracę Xaviego, choć nie zamierza przywiązywać się do swoich kiepskich statystyk na Camp Nou.
Mecz: Na spotkanie można spojrzeć na dwa sposoby. Pesymistyczny, w którym uwidaczniają się zdolności Barcelony i to, że nawet jeśli rozegrasz dobry mecz, trudno będzie coś uzyskać. Możemy też skupić się na wielkim wyzwaniu, jakie oznacza gra z Barceloną, pokazać całą swoją osobowość, być ponad cechami, które oni mogą mieć, i stawić im czoła z optymizmem związanym z cieszeniem się meczem oraz dążeniem do uzyskania korzystnego wyniku.
Motywacja: Motywuje mnie rozegranie wspaniałego meczu z Barceloną, aby zobaczyć, gdzie może nas to umieścić w tabeli. Podejdziemy do rywalizacji z możliwością uzyskania zwycięstwa, które oznaczałoby dla nas wielką motywację, byłoby bardzo pozytywne. Chcemy pięknych i trudnych wyzwań, ponieważ tylko takie mogą nas zaprowadzić dalej.
Sytuacja w Barcelonie: Wiemy, że to będzie trudny pojedynek przeciwko drużynie, która podejdzie do rywalizacji w skomplikowanej sytuacji po remisie z Interem i porażce z Realem, co mogłoby być normalnym wynikiem, ale w takim zespole jak Barca, w którym są maksymalne wymagania i zawsze chce się być mistrzem, otacza ją teraz trochę pesymizm, ale wtedy jest najbardziej niebezpieczna. Najlepsza wersja Barcelony jest niesamowita. Postaramy się, żeby jej nie pokazała.
Gra na wyjeździe: Musimy znaleźć naszą najlepszą wersję, uczyć się z tego, czego nie robimy dobrze i wprowadzić poprawki. W San Sebastián nie rozegraliśmy dobrego meczu, to było rozczarowanie, ale w spotkaniu z Osasuną dobrze zareagowaliśmy na poziomie walki i osobowości. Musimy dobrze rywalizować, mieć charakter i osobowość z piłką. Musimy wygrywać pojedynki, żeby docierać do bramki Barcelony. Barça będzie szukała możliwości gry 1 na 1 na skrzydłach, ma też urodzonego goleadora Lewandowskiego. Mamy dobre doświadczenia z poprzedniego sezonu, ale wyzwanie będzie ogromne.
Statystyki na stadionie Barcelony: Są bardziej negatywne niż pozytywne. Mimo to pamiętam bardzo piękne mecze z prowadzonymi przeze mnie ekipami. Chcemy rozgrywać takie spotkania i zaprezentować naszą najlepszą wersję i na podstawie tego zanotować dobry rezultat. W poprzednim sezonie wygraliśmy, ale w innym kontekście. To była ostatnia kolejka LaLigi, jednak zaprezentowaliśmy dobry poziom. Barça podejdzie do rywalizacji po przegranym Klasyku, będzie zraniona, a przez to bardziej przerażająca.
Xavi: Wykonuje wspaniałą pracę. Jest w klubie od roku i potrzebuje czasu, aby wszystko poukładać. Ma wsparcie i cierpliwość klubu, aby to robić. Na poziomie wewnętrznym Barça zapewnia dużo bezpieczeństwa, poza hałasem generowanym przez prasę i otoczenie.
Klucz do spotkania: Chcemy być konkurencyjni we wszystkich aspektach, jakich będzie wymagał mecz. Chcemy znaleźć odpowiedź, jaką znaleźliśmy w pojedynkach z Austrią Wiedeń i Osasuną, chociaż teraz wymagania będą większe.
Zachęta dla kibiców Villarrealu: Barcelona to bardzo ładne miejsce. Będziemy wdzięczni wszystkim, którzy przyjadą. Zachęcamy do wspierania nas. Postaramy się, aby kibice czuli się dumni z tego Villarrealu.
Absencje: Zobaczymy, czy będziemy mogli liczyć na Capoue, Lo Celso i Mojicę. Foyth i Gerard są coraz bliżej wyleczenia, ale nie zagrają. Coquelin też na pewno nie wystąpi z powodu kontuzji mięśniowej. Czekamy na pierwszych trzech wymienionych i możliwe dołączenie do nich Kiko Femení.
Nikogo z Villarrealu na gali Złotej Piłki mimo półfinału Ligi Mistrzów: W momencie tworzenia głosowania rolę odgrywa część marketingowa. Nie wchodzę za bardzo w ten temat. Bardziej mnie pochłania uznanie zawodowe, jakie otrzymuję od ludzi futbolu z Hiszpanii i zagranicy. Od asystenta Austrii Wiedeń po gratulacje Carlo Ancelottiego za to, co osiągnęliśmy w poprzednim sezonie.
Walka o europejskie puchary: Mamy przed sobą dwóch rywali, przede wszystkim Betis i Real Sociedad, ale też Athletic. Z pierwszymi dwoma już graliśmy i przegraliśmy na wyjeździe. Będą jeszcze musieli przyjechać na nasz stadion, co daje nam możliwość wyrównania rachunków. Nie możemy zwiększać dystansu do przeciwników.
Komentarze (1)