Jak informuje dziennik Sport, Ferran Torres oraz Ansu Fati rywalizują obecnie o miejsce w pierwszym składzie na pozycji lewego skrzydłowego. Wydaje się, że przewagę ma na ten moment były zawodnik Manchesteru City, który w spotkaniu z Almeríą będzie najprawdopodobniej współpracował w ataku z Dembélé i Lewandowskim.
Pozostały już tylko dwa mecze ligowe przed prawie dwumiesięczną przerwą na mundial: 5 listopada z Almeríą na Camp Nou oraz 9 listopada z Osasuną na wyjeździe. Zdobycie sześciu punktów w tych spotkaniach jest obowiązkiem i Xavi liczy na to, że żaden z zawodników nie będzie się oszczędzał przed wyjazdem do Kataru. Można zatem spodziewać się, że kataloński szkoleniowiec będzie chciał wystawić najmocniejszy skład na oba mecze, lecz tak jak w obronie bardziej chodzi o łatanie dziur niż dobranie najlepszego składu osobowego, tak w linii ataku Xavi ma kłopot bogactwa, tym bardziej po ostatniej zwyżce formy Ferrana Torresa i Raphinhi. Dziennik Sport zastanawia się, kto powinien towarzyszyć Robertowi Lewandowskiemu i Ousmane’owi Dembélé w ofensywie.
Według dziennika narodziła się właśnie rywalizacja na lewym skrzydle miedzy Ferranem Torresem a Ansu Fatim. Choć to 20-latek grał w każdym z dotychczasowych meczów sezonu, a ostatnio nawet dwa razy z rzędu od pierwszej minuty (w Pilźnie pełne 90 minut), to nadal nie przekonuje swoją grą. Z kolei Ferran Torres miał bardzo słaby początek sezonu, ale w ostatnich meczach zaczyna wyglądać coraz lepiej. Zaczęło się od El Clásico, kiedy 22-latek zdobył honorową bramkę. Następnie w meczu z Villarrealem zanotował asystę przy trafieniu Ansu Fatiego, a trzy dni później znów znalazł się na liście strzelców, pokonując bramkarza Athleticu Unaia Simona. Po bolesnej porażce z Bayernem i meczu z Valencią, w którym o zwycięstwie Barçy zadecydował Robert Lewandowski, nadeszło spotkanie z Viktorią Pilzno, w którym Ferran popisał się dwoma golami, stając się drugim najlepszym strzelcem zespołu z pięcioma bramkami na koncie.
Ferran Torres vs Ansu Fati w LaLidze (na mecz):
| Ferran Torres | Ansu Fati | |
| Mecze | 11 | 12 |
| Rozegrane minuty | 427' (39' na mecz) | 421' (35' na mecz) |
| Kontakty z piłką | 56 | 65 |
| Gole (razem z LM) | 5 | 3 |
| Asysty (razem z LM) | 1 | 3 |
| Strzały (celne) | 3,9 (1,3) | 5,6 (1,8) |
| Stworzone okazje | 0,9 | 1,3 |
| Celne podania (%) | 29/34 (85%) | 35/41 (85%) |
| Straty | 15 | 14 |
| Udane dryblingi | 1,9/4,3 (45%) | 2,4/4,4 (55%) |
| Sfaulowany | 2,6 | 0,9 |
| Wygrane pojedynki (%) | 5,3/11,4 (46,3%) | 4,1/9,7 (42,2%) |
*Squawka
Według Sportu istnieje jeszcze opcja, że Xavi znów zdecyduje się na manewr z Pedrim w roli fałszywego skrzydłowego, lecz najbardziej logiczne wydaje się klasyczne ustawienie 4-3-3 właśnie z Ansu lub Ferranem na lewym skrzydle. Wydaje się, że obecnie większe szanse na pierwszy skład ma były zawodnik Manchesteru City, nie tylko ze względu na bardzo dobry występ w meczu z Viktorią, ale też na fakt, że jego „rywal” rozegrał już dwa mecze z rzędu od początku po raz pierwszy od dwóch lat, a w dodatku w Czechach we wtorek rozegrał pełne 90 minut. Trudno zatem wyobrazić sobie, że Xavi, który w ostatnich tygodniach bardzo dbał o odpowiednie wprowadzenie do gry 20-latka, miał znów postawić na niego od początku.
Jeszcze inna ciekawa kwestia dotyczy obsady pozycji piwota w meczu z Almeríą. Zarówno Busquets (zawieszenie), jak i Frenkie de Jong (odpoczynek) nie rozagrali ani minuty w spotkaniu z Viktorią, więc wiele wskazuje na to, że obaj pojawią się od pierwszej minuty w sobotę na Camp Nou, choć zdaniem Sportu kapitan Barçy może zasiąść na ławce, a Holender współpracowałby w środku pola z Pedrim i Gavim. Dziennik dodaje jednak z drugiej strony, że jeśli Busquets radzi sobie ostatnimi czasy dobrze, to właśnie przeciwko takim rywalom jak Almería.
Według Sportu w obronie na pewno zagrają Jules Koundé i Eric García, którzy całkowicie zażegnali problemy zdrowotne, których nabawili się w spotkaniu z Valencią. Na prawej stronie znów ma wystąpić Alejandro Balde, a na lewej Jordi Alba lub Marcos Alonso, lecz zmiana Alby już w 57. minucie meczu z Viktorią każe myśleć, że to właśnie on zagra od pierwszej minuty.
Komentarze (37)