Jordi Alba: Zamierzam zostać w Barcelonie do końca kontraktu

Dariusz Maruszczak

22 listopada 2022, 11:00

COPE, Cadena SER

3 komentarze

Fot. Getty Images

Jordi Alba udzielił wywiadów rozgłośniom Cadena COPE i Cadena SER, w których wypowiedział się m.in. na temat swojej przyszłości. Lewy obrońca był pytany o obniżkę wynagrodzenia, współpracę z Balde czy swoją sytuację w Barcelonie i reprezentacji.

Kontrakt: Słyszało się różne rzeczy o mojej sytuacji w klubie. Postanowiłem zostać i zostanę. Moim zamiarem jest pozostanie do końca kontraktu, ponieważ czuję się dobrze. Zawsze w siebie wierzyłem, wiem, co mogę dać. Kiedy nie będę w stanie grać w Barcelonie na odpowiednim poziomie, odejdę, nie chcę się ośmieszać, ale czuję się dobrze, nawet myślę, że poprawiłem się w różnych aspektach piłkarskich. Mam kontrakt i uważam, że jestem zdolny do występów na najwyższym poziomie.

Obniżka pensji: Zawsze, gdy ze strony klubu proszono mnie o pomoc, dawałem ją. Nikt nie może powiedzieć, że było inaczej. Zawsze, gdy klub prosił mnie o cokolwiek i cokolwiek to było, pomogłem. Jestem kibicem Barcelony i czuję te barwy, dlatego pomogłem, kiedy mnie o to poproszono. Gdybym był w innym zespole, nie zrobiłbym tego. Ostatnim razem poproszono mnie o pomoc po mistrzostwach Europy. W tym roku nikt ze mną nie rozmawiał o niczym, a mimo to nadal się o tym mówi. Nie wiem, czy to sposób na wywarcie presji. Nie mogę tego kontrolować. Moje relacje z Laportą są dobre.

Xavi: Nasze relacje są bardzo dobre. Są inne niż wcześniej, ponieważ przeszedł od bycia kolegą do bycia trenerem. Pomysł na grę jest bardzo dobry i jesteśmy na dobrej drodze. Wcześniej mieliśmy tak wyjątkowych piłkarzy jak Xavi, Iniesta czy Busquets, którzy nie tracili piłki, a teraz przeciwnicy bardzo poprawili się pod względem fizycznym i utrzymywanie się teraz przy futbolówce jest teraz trudniejsze. Powiedzmy sobie jasno, nie zawsze się wygrywa, grając pięknie i mając piłkę.

Styl: W Barcelonie dotknęliśmy doskonałości, ale kiedy nie można grać dobrze, trzeba po prostu wygrać, to jest najważniejsze.

Emerytura Piqué: Zdawałem sobie sprawę z jego zamiarów, choć nie wiedziałem, kiedy odejdzie. Ten moment bardzo mnie zaskoczył. Nie powiedział tego nawet podczas kolacji drużyny. Dobrze zrobił, ponieważ dzięki temu nikt inny się nie dowiedział. To było coś bardzo osobistego i zasłużył sobie na możliwość podjęcia takiej decyzji. Ze względu na jego charyzmę i inteligencję widzę go jako prezydenta. Zobaczymy za kilka lat, czy będzie tego chciał. Kiedyś nawet o tym rozmawialiśmy. Dlaczego nie?

Luis Enrique: Udowodnił mi, że we mnie wierzy w najtrudniejszym momencie w moim klubie i jestem mu za to wdzięczny. Nasze relacje są bardzo dobre, on tak jak ja lubi żartować i ma charakter.

Powrót Messiego: Oczywiście chciałbym powrotu Messiego do Barcelony, to piłkarz, z którym najlepiej się rozumiałem na boisku, a dla klubu była to wielka strata.

Rola weterana: Tak, zawsze ją lubiłem. Rozmawiam ze wszystkimi. Doradzam Balde w wielu rzeczach, w których może się poprawić. Lubię pomagać młodym zawodnikom, którzy grają na mojej pozycji, Pedriemu, Gaviemu, Ansu… Mnie też w Valencii starsi gracze traktowali bardzo dobrze, podobało mi się to i chcę robić to samo.

Odczucia: Sezon jest trudny pod względem minut gry, ale kiedy grałem, czułem się komfortowo. Jestem bardzo zadowolony w Barcelonie i w reprezentacji. Chciałbym grać więcej, choć wiem, że nie mogę grać wszystkiego, ponieważ nie mam 20 lat i trzeba rotować… Szanuję kolegów z drużyny i decyzję trenera.

Balde: Rozegrał więcej meczów i spisywał się dobrze. Jest jednym z nas i pomagam mu w klubie oraz w reprezentacji. Nie ma znaczenia, czy gra na mojej pozycji, chodzi o to, żebyśmy wyjechali stąd z pucharem.

Mundial Ansu Fatiego: Zobaczymy, ma ku temu warunki. Ma duże pole do rozwoju, jest bardzo związany z golem, jak niewielu graczy, których widziałem, a to czyni go wyjątkowym.

Ostatni Mundial: To mogą być moje ostatnie mistrzostwa, ale z niczego jeszcze nie rezygnuję. Jestem w stanie rozegrać wszystkie siedem meczów podczas tego turnieju. Czuję się bardziej wypoczęty niż w innych sezonach i nie straciłem rytmu.

Inter: Nikt mi nic nie powiedział na ten temat. Wiem, że dochodzi do wycieków różnych wiadomości, oczywiście. Jestem tu od dawna i znam otoczenie klubu. Zyskałem sobie szacunek tych, którzy codziennie pracują w klubie, sztabu czy kolegów. Mam czyste sumienie. To, co się mówi na zewnątrz, to inna sprawa.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze