Jak podaje Sport, w najbliższych tygodniach może rozstrzygnąć się przyszłość młodego niemieckiego napastnika Youssoufy Moukoko. Barcelona była do tej pory na dobrej drodze by pozyskać piłkarza za darmo w czerwcu, ale do gry wkroczyła teraz Chelsea.
Według The Athletic angielski klub jest skłonny zapłacić za transfer Moukoko w styczniu i stara się go przekonać do podpisania umowy. Jeżeli w najbliższym czasie Niemiec nie przedłuży kontraktu z Borussią Dortmund, ta będzie skłonna go sprzedać już w trakcie zimowego okienka.
Sam piłkarz jeszcze kilka dni temu deklarował, że nie podjął żadnej decyzji co do swojej przyszłości, a najważniejszy będzie dla niego projekt sportowy przyszłego pracodawcy. Borussia oferuje mu miejsce w pierwszym składzie, ale jej propozycja finansowa nie jest zbyt wysoka w porównaniu do innych. Ze sportowego punktu widzenia dobrym pomysłem byłoby przedłużenie kontraktu przez Moukoko, pod warunkiem, że niemiecki klub zawrze w nim niską klauzulę odejścia.
Barça została już poinformowana o oczekiwaniach zawodnika i rozmawiała z jego otoczeniem. Podobno Niemiec byłby bardzo podekscytowany przybyciem na Camp Nou, ponieważ darzy Blaugranę sympatią. W Barcelonie nie są jednak na razie w stanie zapewnić mu wielu występów, a tym bardziej zaproponować atrakcyjnej pensji. Ze względu na to, Chelsea próbuje wejść do gry i przekonać do siebie Youssoufę. Zespół z Londynu jest skłonny zapłacić za Moukoko ponad 10 milionów euro, mimo tego, że w czerwcu będzie on wolnym zawodnikiem.
Barcelona mocno interesuje się napastnikiem, ale postanowiła, że nie złamie panujących obecnie zasad dot. wysokości płac w drużynie. Aby uniknąć konfliktów, Moukoko, który ma 18 lat, nie powinien pobierać jednego z najwyższych wynagrodzeń. W klubie są przekonani, że jeżeli nie uda im się podpisać kontraktu z Niemcem, ten ostatecznie przedłuży umowę z BVB, mimo propozycji ze strony Chelsea.
Komentarze (6)