Ansu Fati był uskrzydlony powołaniem na mundial do reprezentacji Hiszpanii, lecz jak pozostali na pewno liczył na coś więcej niż 1/8 finału. Po powrocie do Barcelony 20-latek ma otrzymać od Xaviego więcej szans oraz ważniejszą rolę - pierwsze wyzwanie to najbliższy mecz z Espanyolem, w którym Ansu ma zagrać od początku.
Jak informuje Javi Miguel z dziennika AS, Xavi Hernández ma jasność co do tego, że w meczu z Espanyolem 31 grudnia Ansu Fati zagra od pierwszej minuty. Trener chce w ten sposób nagrodzić 20-latka i przygotować go na kolejne mecze, w których będzie musiał odgrywać bardzo ważną rolę wobec zawieszenia Roberta Lewandowskiego. Jak dowiedział się dziennikarz, Ansu będzie grał na lewym skrzydle, a nie na środku ataku. O zastąpienie polskiego napastnika powalczą Ferran Torres i Memphis Depay. Z kolei wszystko wskazuje na to, że na prawym skrzydle zagra Raphinha, który wrócił właśnie do treningów z zespołem.
Ostatni mecz, który Ansu rozpoczął w wyjściowej jedenastce, to spotkanie ostatniej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów przeciwko Viktorii Pilzno 1 listopada. Hiszpan tworzył wtedy tercet ofensywny z Ferranem i Raphinhą, co może powtórzyć się w spotkaniu z Espanyolem. Co ciekawe, trzy dni wcześniej w meczu z Valencią na Mestalla Fati również zagrał od pierwszej minuty, lecz ani w Walencji ani w Czechach nie udało mu się zdobyć bramki.
Ansu strzelił w tym sezonie jak na razie tylko trzy gole – wszystkie w rozgrywkach ligowych. Sam Xavi przyznał jednak w niedawnym wywiadzie, że wychowanek Barçy będzie odgrywał teraz ważniejszą rolę. Młody napastnik już całkowicie wyleczył urazy i doszedł do pełnej sprawności fizycznej, a teraz będzie musiał wrócić na swój najwyższy poziom gry. Jak pisze Javi Miguel, Xavi ślepo wierzy w możliwości Ansu i jest gotów dać 20-latkowi wszelkie narzędzia, aby ten mógł odzyskać formę. W meczu derbowym w Sylwestra będzie pierwsza ku temu okazja.
Komentarze (16)