Jak wyglądały derby Barcelony z udziałem Mateu Lahoza?

Mateusz Doniec

31 grudnia 2022, 11:00

Transfermarkt, Mundo Deportivo

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Arbitrem dzisiejszych derbów FC Barcelony będzie słynny Mateu Lahoz. Hiszpański arbiter, znany ze swoich kontrowersyjnych decyzji i charakterystycznego stylu bycia, wraca do pracy w LaLidze po mundialu w Katarze, na którym sędziował jeden z najbardziej obfitych w emocje i kontrowersje meczów, czyli ćwierćfinał między Argentyną a Holandią. 45-letni sędzia nie poradził sobie zbyt dobrze w tamtym spotkaniu, ale "w nagrodę" został wyznaczony do najbardziej prestiżowego spotkania tej kolejki ligi hiszpańskiej, czyli do starcia FC Barcelony z Espanyolem na Camp Nou.

W całej swojej karierze Mateu Lahoz sędziował derby Barcelony tylko trzy razy (2 na Camp Nou, 1 na RCDE Stadium) i wszystkie wygrała Duma Katalonii z łącznym bilansem bramkowym 8:1. Choć mecze na Camp Nou obyły się bez większych kontrowersji, to w spotkaniu na Cornellà El Prat w sezonie 2014/15 Lahoz pokazał dwie czerwone kartki i aż 11 żółtych (9, nie licząc „drugich żółtych”).

W 33. kolejce LaLigi Barca, która ścigała się na samym szczycie tabeli z Realem Madryt musiała, pokonać na wyjeździe Espanyol, aby pozostać na pozycji lidera. Los Pericos plasowali się wtedy w połowie stawki. Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla Blaugrany. W 17. minucie bramkę zdobył Neymar, a 8 minut później było już 2:0 po trafieniu Leo Messiego. Podopieczni Luisa Enrique mieli w tym spotkaniu mnóstwo okazji i kontrolowali spotkanie. Jednak na początku drugiej połowy z boiska wyrzucony został Jordi Alba. W 54. minucie lewy obrońca odkopnął piłkę, za co otrzymał żółtą kartkę, a kilkanaście sekund później za dyskusję z arbitrem dostał drugą żółtą, a zarazem czerwoną kartkę. Barcelona nie dała się jednak zepchnąć przez to do defensywy, a w końcówce spotkania w bardzo podobny sposób swój mecz zakończył obrońca Espanyolu Hector Moreno, który w 1. minucie doliczonego czasu gry otrzymał dwie żółte kartki za protesty.

Dziennik Mundo Deportivo zwraca też uwagę, że od zwolnienia Ronalda Koemana Barcelona wygrywała każdy mecz sędziowany przez Mateu Lahoza. 45-latek prowadził mecze z Mallorcą (1:0) oraz Realem Betis (2:1) w poprzednim sezonie oraz z Sevillą (3:0) w bieżącej kampanii. Łącznie Lahoz poprowadził aż 47 meczów Barcelony, a bilans to 32 zwycięstwa, 9 remisów i tylko 6 porażek. W przypadku Espanyolu wygląda to już dużo gorzej: 31 meczów, 12 zwycięstw, 7 remisów i aż 21 porażek.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze