Marc-André ter Stegen wypowiedział się po półfinałowym meczu Superpucharu Hiszpanii z Realem Betis, w którym był jednym z bohaterów Barcelony mimo, że wpuścił dwa gole. Niemiec obronił dwa rzuty karne w serii jedenastek i kilka razy bardzo dobrze interweniował podczas meczu.
- Mecz z Betisem był super trudny. Długo utrzymywali się przy piłce. Jesteśmy szczęśliwi, że udało nam się dotrzeć do finału, ale wolałbym mieć mniej pracy podczas meczów. W pierwszej połowie graliśmy dobrze i to my dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce. W drugiej połowie zrobiło się ciężko. W środku rywale często tworzyli przewagę leczebną. Zagrali bardzo dobrze po zmianach, zwłaszcza w środku pola. Mieli większą kontrolę nad grą i dało się też zauważyć, że byliśmy zmęczeni.
- W czym tkwi sekret bronienia rzutów karnych? W umyśle i intuicji. To, co analizujesz, nie zawsze dzieje się w rzutach karnych. To także kwestia szczęścia. Myślę, że przez ostatni mniej więcej rok jestem w bardzo dobrej formie.
- Finał będzie bardzo fajnym meczem. Każdy tutaj chce oglądać takie mecze i jesteśmy zachwyceni, że możemy w nim zagrać... i wygrać!
Komentarze (9)