Otworzyć nowy rozdział i wrócić z pucharem

Dariusz Maruszczak

15 stycznia 2023, 11:15

19 komentarzy

Fot. Getty Images

Real Madryt CF

RMA

Herb Real Madryt CF

1:3

Herb Real Madryt CF

FC Barcelona

FCB

  • Karim Benzema 90'
  • 33' Gavi 
  • 45' Robert Lewandowski 
  • 69' Pedri González 

Barcelona stanie dziś przed szansą na zdobycie pierwszego trofeum w erze Xaviego. Katalończycy na drodze po Superpuchar Hiszpanii muszą pokonać Real Madryt w Klasyku, w którym dojdzie do przynajmniej kilku elektryzujących pojedynków. Zwycięzca nie tylko zgarnie cenny puchar, ale też zapewni sobie znaczącą poprawę morale i impuls do dalszej pracy. Będzie to istotne zwłaszcza dla Blaugrany, która po latach posuchy i serii wzbudzających wątpliwości występów szczególnie potrzebuje potwierdzenia, że jest na dobrej drodze, i zamknięcia smutnego etapu porażek.

Xavi już podczas przedmeczowej konferencji prasowej zwrócił uwagę, że z trofeum w kieszeni wszystko się zmienia. Trudno nie przyznać mu racji, bo zdobycie Superpucharu Hiszpanii przez Barcelonę po starciu z ostatnim zwycięzcą Ligi Mistrzów i LaLigi oddaliłoby na pewien czas zarzuty wobec szkoleniowca i dałoby mu większy spokój do dalszej pracy. W pewnym stopniu potwierdziłoby też jego projekt, a trener mógłby z większym przekonaniem wskazywać, że drużyna zmierza w dobrym kierunku. Przede wszystkim jednak Barça mogłaby otrzymać niezbędny bodziec motywacyjny do dalszych zmagań w pozostałych rozgrywkach, nabrać pewności siebie i powoli zyskiwać gen zwycięstwa, którego brakowało ekipie w ostatnich latach. Można sobie za to tylko wyobrażać, jaka krytyka zwali się na Xaviego, jeśli trener Barcelony poniesie klęskę w kolejnych rozgrywkach.

Głód sukcesów

Przed Klasykiem dużo mówi się o głodzie sukcesu. W Barcelonie niewątpliwie jest on niezwykle odczuwalny, ponieważ Katalończycy po ostatnie trofeum sięgnęli niemal dwa lata temu, zdobywając Puchar Króla, który był zresztą jedynym tytułem Blaugrany od sezonu 2019/2020. W obecnej kadrze Dumy Katalonii jest tylko dziewięciu piłkarzy, którzy wygrali jakiś puchar z drużyną: Sergio Busquets, Sergi Roberto, Jordi Alba, Marc-André ter Stegen, Ousmane Dembélé, Frenkie de Jong, Ansu Fati, Ronald Araujo i Pedri. Natomiast w ostatnim sukcesie w Superpucharze Hiszpanii w 2018 roku udział miała jedynie pierwsza piątka wymienionych graczy. Wielu zawodników Barcelony, z Robertem Lewandowskim na czele, czeka więc na swój pierwszy sukces z Blaugraną, podobnie jak Xavi w roli trenera.

Rację ma jednak zapewne również Carlo Ancelotti, sugerując podczas konferencji prasowej, że jego gracze nie zaspokoili jeszcze głodu sukcesów, mimo wielu zdobytych trofeów. Znając mentalność zawodników Los Blancos, do samego końca będą walczyć na całego o kolejny sukces, a dodatkowo doświadczenie w decydujących spotkaniach przemawia właśnie za nimi, na co zresztą zwracał uwagę Xavi. Ta zaleta dotyczy też trenera Królewskich. Ancelotti nie przegrał jednomeczowego finału już od 2010 roku. Xavi nie przywiązuje do tego jednak wielkiej wagi, twierdząc, że takie passe są po to, żeby je przerywać. Jeżeli tak się stanie, Barcelona sięgnie po swój 14. Superpuchar Hiszpanii i umocni się na prowadzeniu w klasyfikacji drużyn, które najczęściej zwyciężały w tych rozgrywkach. W przeciwnym wypadku Real zrówna się z nią w liczbie wygranych trofeów. Historia stoi po stronie Los Blancos, którzy wygrali z Blaugraną w 6 z 7 finałów Superpucharu Hiszpanii, ale to nie ona będzie dziś strzelać gole.

Sytuacja kadrowa

Większe problemy przed dzisiejszym meczem ma Real Madryt. Pole manewru Carlo Ancelottiemu zmniejszyły kontuzje Davida Alaby, Aureliena Tchouaméniego i Lucasa Vázqueza. Zwłaszcza absencja Francuza może być istotna, ponieważ Los Blancos nie mają klasycznego defensywnego pomocnika, co może wykorzystać Xavi, wystawiając do gry więcej pomocników, w celu stworzenia przewagi i wykorzystania przestrzeni między drugą linią a defensywą rywala. Po wyczerpujących starciach półfinałowych, w których oba zespoły musiały brać udział w dogrywkach, kilku piłkarzy narzekało na dolegliwości, ale oprócz urazu Lucasa Vázqueza wszyscy powinni być do dyspozycji trenerów. W związku z tym Xavi zapewne będzie mógł skorzystać nie tylko z Frenkiego de Jonga i Ousmane’a Dembélé, ale też Ronalda Araujo, który wczoraj zapobiegawczo trenował indywidualnie. Obecność Urugwajczyka będzie tym bardziej istotna, że nie było go w ostatnim ligowym starciu na Bernabéu przegranym 1:3, w którym brakowało gracza mogącego zatrzymać Karima Benzemę i Viníciusa. Zobaczymy, jak na kwestie fizyczne wpłynie jeden dzień odpoczynku mniej Barcelony i rozegranie przez nią jednej dogrywki więcej w styczniu.

Bezpośrednie pojedynki

Mecz będzie obfitował w interesujące starcia między poszczególnymi zawodnikami. To, który zawodnik z danej pozycji okaże się lepszy, może rozstrzygnąć o losach rywalizacji. W półfinałach Superpucharu dużą rolę odegrali Ter Stegen i Courtois, którzy przyczynili się do awansu swoich zespołów do finału. Do tej pory lepszy sezon miał Niemiec, który stracił najmniej goli w pięciu najsilniejszych ligach europejskich, ale to Belg zasłużenie zgarniał ostatnio trofea dla najlepszego bramkarza świata. Mamy więc przed sobą pojedynek czołowych zawodników na swoich pozycjach.

Nie sposób nie napisać też o konfrontacji zawodników grających po drugiej stronie boiska – Roberta Lewandowskiego i Karima Benzemy. Podobnie jak w przypadku bramkarzy w obecnych rozgrywkach wyżej stały notowania Polaka, który po przybyciu do Barcelony strzelił 19 goli w 21 meczach. Nękany kontuzjami Benzema wraca jednak do swojej optymalnej formy, co potwierdził, zdobywając cztery bramki po wznowieniu sezonu. Ostatni laureat Złotej Piłki ma już więc łącznie 10 trafień w 15 spotkaniach. Bardzo możliwe, że skuteczność jednego z nich, nawet w jednej akcji, zdecyduje o losach finału. Dodatkowym smaczkiem jest to, że Lewandowski wielokrotnie był łączony z Realem Madryt.

Z perspektywy Barcelony dużo mówi się też o znaczeniu powstrzymania Viníciusa. Doniesienia wskazują, że Xavi ma w tym celu znów skorzystać z Ronalda Araujo. Niezależnie od tego, czy na prawej obronie zagra Urugwajczyk, czy może Jules Koundé, ograniczenie Brazylijczyka może być ważnym aspektem rywalizacji. Innym będzie bój w środku pola. Bardzo możliwe, że Barça będzie miała w tej strefie przewagę liczebną, co może jej pomóc w utrzymywaniu się w posiadaniu piłki. Kluczowe będzie w tej sytuacji to, na ile zawodnicy grający w tej strefie będą w stanie powstrzymać rywali przy uruchamianiu kontrataków. Młodzi Pedri i Gavi muszą wykazać się dojrzałością na tle weteranów Modricia i Kroosa. Ciekawe będzie też porównanie poziomu byłych defensorów Chelsea Antonio Rüdigera i Andreasa Christensena, którzy po wygaśnięciu kontraktów trafili odpowiednio do Realu i Barcelony. Z kolei pojedynek Carlo Ancelotti – Xavi jest klasyczną konfrontacją doświadczonego trenera mającego na koncie wiele sukcesów z młodym szkoleniowcem dopiero budującym swoją renomę.

Brak regularności

Obie ekipy mają swoje problemy. Barcelona jest krytykowana po wznowieniu sezonu za brak zdecydowania i męczenie się z niżej notowanymi rywalami. Katalończycy tylko zremisowali z Espanyolem, dopiero po dogrywce pokonali trzecioligowe Intercity w Pucharze Króla, a w Superpucharze Hiszpanii potrzebowali dogrywki do wyeliminowania Betisu. Jedynie spotkanie z Atlético zakończyło się wygraną po 90 minutach rywalizacji, ale i za to starcie Barça zebrała pewną krytykę ze względu na utratę kontroli nad boiskowymi wydarzeniami oraz niewielką aktywność pod bramką rywala. Barcelona bardzo powoli rozkręca się po wznowieniu rozgrywek, a w jej grze stale brakuje skuteczności w ofensywie lub stabilności w defensywie.

Real też ma jednak swoje problemy. W LaLidze ekipa Ancelottiego wygrała z Realem Valladolid 2:0, ale potem przegrała z Villarrealem 1:2, przez co Barça zdołała jej uciec w tabeli. Królewskim udało się wywalczyć awans w Pucharze Króla w regulaminowych 90 minutach starcia z Cacereño, ale też nie zaprezentowali się korzystnie. Podobnie jak Barcelona potrzebowali też rzutów karnych do wyeliminowania Valencii w półfinale Superpucharu.

Kto będzie górą?

Slogan, że każdy mecz to inna historia, zwykle doskonale pasuje do El Clásico, a dziś tym bardziej, ponieważ oba zespoły są bardzo nieregularne i w zasadzie trudno zakładać, czego można się po nich spodziewać. Ponadto podczas finałów w grę wchodzi wiele różnych czynników, jak przygotowanie taktyczne drużyn przez szkoleniowców, próby wykorzystania słabych stron rywala i przykrycia własnych problemów. Oprócz umiejętności piłkarzy i ich przygotowania fizycznego wielkie znaczenie będą miały również kwestie psychologiczne – jak obie ekipy poradzą sobie z presją i będą w stanie reagować na trudności czy po dobrych momentach swojej gry. Barcelona może dziś zapomnieć o latach porażek i wrócić do zdobywania trofeów, a tym samym otworzyć nowy rozdział w erze trenera Xaviego, tym razem naznaczony sukcesem, który może napędzić drużynę do dalszych triumfów. Jeżeli jednak przegra, cały projekt byłego pomocnika otrzyma potężny cios.

Jak Waszym zdaniem może wyglądać to spotkanie? Podzielcie się z nami swoją opinią!

Sprawdź typy na to spotkanie na Zagranie.com

Mecz Real Madryt - Barcelona obejrzysz na kanale Eleven Sports 1 na platformie CANAL+ online. Kliknij tutaj!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (19)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze