Ivan Breñé: Wierzymy, że możemy wygrać z Barçą

Mateusz Doniec

17 stycznia 2023, 19:35

Sport

2 komentarze

Fot. Getty Images

21-letni napastnik drużyny Ceuty, z którą w czwartek zmierzy się w 1/8 finału Pucharu Króla FC Barcelona, udzielił wywiadu dla dziennika Sport, opowiadając o tym, jak zespół odebrał losowanie i jak przygotowuje się do spotkania.

Sport: Jak przeżywa się przygotowania do meczu z takim rywalem jak Barça?

Ivan Breñé: Prawdę mówiąc, to dość dziwny tydzień, bo zazwyczaj analizujemy zawodników, którzy są w naszej kategorii i których mniej więcej znamy, ale w tym tygodniu oglądaliśmy filmiki, analizując zagrania, które wykona Dembélé, albo jak będzie bronił Koundé... to trochę dziwne. No ale cóż, jesteśmy bardzo podekscytowani i wierzymy, że możemy wygrać.

Jest z pewnością więcej materiału do analizy drużyny takiej jak Barça...

Tak, oczywiście. Mają tysiąc zagrań i tysiąc ruchów. Owszem, materiału jest więcej, ale dużo trudniej to wszystko zapamiętać, bo koniec końców to są topowe drużyny i w każdym zagraniu idą na maksa. Analizowanie tego wszystkiego jest dość trudne. Dziwne jest widzieć siebie w sytuacji, że jeden z najlepszych zawodników na świecie będzie przed tobą bronił, albo że będziesz musiał atakować najlepszego bramkarza na świecie.

Wyeliminowaliście Elche, które gra w Primera División. Co mówi się o tym wewnątrz szatni?

To są inni przeciwnicy. Elche w żadnym momencie nie chciało mieć piłki, a my jesteśmy zespołem, który dobrze czuje się przy piłce. W obronie jest nam trochę trudniej, bo jesteśmy przyzwyczajeni do bronienia się z piłką. Elche oddało piłkę i mieliśmy większy komfort. Zauważyliśmy, że na poziomie indywidualnym byli lepsi, bo są z wyższego poziomu rozgrywkowego, ale ogólnie nie zauważyliśmy dużej różnicy. Problem z Barçą jest taki, że będą chcieli narzucać tempo gry i posiadać piłkę. Zobaczmy, jak ich powstrzymamy. W szatni nie widać po nas, że zamierzamy tylko cieszyć się tym meczem. Chcemy wygrać i po to pracujemy każdego dnia i oglądamy filmiki.

Jaka była wasza pierwsza reakcja, gdy zobaczyliście, że wylosowano was z Barçą?

To też było dość dziwne. Tego popołudnia mieliśmy mecz i w w naszym autobusie byłą telewizja, aby nagrać naszą reakcję. Chcieliśmy zachować koncentrację, ale jednocześnie chcieliśmy wiedzieć, przeciwko komu gramy. Sam jako culé byłem niezmiernie szczęśliwy. Tak, osobiście wolałbym wyeliminować Real Madryt, ale musimy się tym cieszyć i zobaczmy, czy uda nam się sprawić niespodziankę także przeciwko Barcelonie.

Ta Barça jest teraz naładowana po zdobyciu Superpucharu. Czy zmieniliście przez to coś w swoim podejściu do tego meczu?

Barça to Barça. Analizujemy to w ten sam sposób, czy to przy złej passie, czy podczas "zmiany epoki" jak teraz. Wiemy, jak wielka jest to drużyna. Podchodzimy do tego spotkania z takim samym entuzjazmem i profesjonalizmem niezależnie od tego, czy rywal wygrywa, czy przegrywa.

Mecz został uznany za wydarzenie wysokiego ryzyka. Kibice wypełnią trybuny...

To małe radosne miasto. Barça przybywająca na ten stadion będzie wielkim wydarzeniem. Świętowaliśmy dwa awanse z rzędu, ale przyjazd zespołu z Primera División to również ogromna radość dla miasta. W ciągu zaledwie kilku dni sprzedano 6 tysięcy biletów. Na stadionie już kontrolują wszystkie parametry bezpieczeństwa, żeby nic się nie stało, więc jesteśmy spokojni i już nie możemy się doczekać.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (2)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze