Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Sevillą zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: etatowi rezerwowi w rolach głównych
Xavi bardzo szybko musiał zrewidować plan na dzisiejsze spotkanie po tym, jak boisko z urazem opuścił Sergio Busquets. Na placu gry pojawił się Franck Kessie i udźwignął presję. Rozpoczął od świetnego powrotu i interwencji w defensywie, a później dołożył piękną asystę przy golu Alby. Okazję na pokazanie się wykorzystał także Raphinha, który zastępował po raz kolejny kontuzjowanego Dembélé. Brazylijczyk rozegrał słabą pierwszą połowę, ale po przerwie oglądaliśmy innego zawodnika. Najpierw dobrym przyjęciem podania Christensena rozpoczął akcję bramkową, a później kolejno dorzucił cudowną asystę i gola. Oby pozytywna energia z meczu przeciwko Sevilli pozwoliła im się rozwinąć, bo dzisiaj Kessie i Raphinha z pewnością opuszczali Camp Nou z uśmiechami na twarzach.
Najgorsze: uraz Sergio Busquetsa
Sergio był tym zawodnikiem, który dużo zyskał po zmianie taktyki przez Xaviego. Wspierany przez Frenkiego de Jonga mógł rozwinąć skrzydła i z meczu na mecz wyglądał coraz lepiej. Tym bardziej martwi uraz Busquetsa. Pierwsze doniesienia wskazują, że pozostanie poza grą przez dwa do trzech tygodni. A to oznacza, że Xavi będzie musiał sobie poradzić bez kapitana w rywalizacji z Manchesterem United. Wielka szkoda.
Komentarze (22)