Po tym, jak firma A22 Sports Management ogłosiła "dekalog" Superligi i zapowiedziała kolejną próbą wprowadzenia rozgrywek w życie na bazie dialogu, zgodnie z przewidywaniami spotkała się z natychmiastowym sprzeciwem Europejskiego Stowarzyszenia Klubów (ECA), a także LaLigi, która zarzuca firmie A22 fałszywe obietnice "otwartości" Superligi.
Oficjalny komunikat LaLigi:
LaLiga chce po raz kolejny pokazać swój sprzeciw wobec Superligi, po tym jak ogłoszono dziś dekalog, w którym fałszywie przedstawiono pozornie otwarty model rywalizacji, którego model zarządzania nie jest demokratyczny, dając władzę i decyzyjność kilku bogatym klubom, pozostawiając małe i średnie kluby bez głosu.
Mówią, że będzie w 100% otwarty, ale rzeczywistość jest taka, że kilka bogatych klubów jako jedyne skorzystają z tego modelu, który został już przedstawiony, przeanalizowany i odrzucony w 2019 roku. Bardzo trudno będzie tym klubom stracić miejsce na najwyższym szczeblu europejskiego futbolu z roku na rok.
Ligi krajowe mogą zniknąć wraz z formatem Superligi, który nie przewiduje, że ligi będą bezpośrednim "środkiem transportu" do europejskiej elity. Jeśli ich model opiera się na "kilku dywizjach", z elitarną grupą zapewniającą sobie status najwyższych lotów, to ich model nie jest w 100% otwarty, jak to fałszywie obiecują.
LaLiga zastanawia się, jak możliwe jest stworzenie nowych rozgrywek z większą liczbą drużyn i większą liczbą spotkań bez wpływu na kalendarz i skąd wezmą większe przychody, jeśli nie przez odebranie ich ligom krajowym.
Wniosek jest taki, że Superliga zrujnuje ligi krajowe, jak pokazuje raport KPMG, i zatopi średnie i małe kluby w całej Europie, zabijając europejski futbol, jaki znamy. Ekspertyza KMPG szacuje ogólną utratę przychodów dla LaLigi na poziomie do -55%, a dodatkowo dla klubów spoza Superligi -64% ich wartości.
W krótkim okresie Superliga doprowadzi do próżni ekonomicznej w ligach krajowych, ale w średnim i długim okresie doprowadzi również do zmniejszenia przychodów samych klubów Superligi, niszcząc tym samym całą branżę: PKB, miejsca pracy i podatki.
Warto w tym miejscu jeszcze raz przytoczyć niezwykle lotną opinię prezesa LaLigi Javiera Tebasa na temat Superligi:
Superliga to wilk, który dziś przebiera się za babcię, żeby oszukać europejską piłkę nożną, ale jego nos i jego zęby są bardzo duże, cztery dywizje w Europie? Oczywiście pierwsza dla nich, podobnie jak w reformie z 2019 r. Rządy klubów? Oczywiście, ale tylko tych dużych.
Komentarze (20)