Barcelona potwierdziła dziś, że Pedri doznał kontuzji mięśnia prostego uda w prawej nodze. Zazwyczaj dobrze zorientowany w kwestiach zdrowotnych dziennikarz ASa Javier Miguel precyzuje, że chodzi o naderwanie, co oznacza minimum cztery tygodnie przerwy w grze Kanaryjczyka. Tym samym pomocnik opuści nie tylko rewanż z Manchesterem, ale też kolejne cztery ligowe starcia z Cádizem, Almeríą, Valencią i Athletikiem oraz pierwszy pojedynek z Realem Madryt w półfinale Pucharu Króla. Jeśli Barça awansuje do 1/8 finału Ligi Europy, Pedri może też nie być w stanie wystąpić w tej fazie zmagań, która jest zaplanowana na 9 i 16 marca. Według ASa celem jest powrót 20-latka na mecz z Realem Madryt w LaLidze 19 marca. Piłkarz powinien być gotów na to spotkanie, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem.
Dobrą wiadomością dla Barcelony będzie powrót Sergio Busquetsa, który powinien jutro otrzymać pozwolenie na grę po skręceniu stawu skokowego. Jest to szczególnie istotne w obliczu rewanżu na Old Trafford, podczas którego zabraknie też zawieszonego za kartki Gaviego. Xavi nie będzie miał dużego wyboru w środku pola w kolejnych tygodniach i niewykluczone, że wróci do ustawienia z trójką napastników. Nawet jeśli tak będzie, większą rolę w drużynie oprócz Francka Kessiego powinni mieć Sergi Roberto i Pablo Torre. 19-latkowi może jednak brakować ogrania w ważnych momentach, ponieważ w tym sezonie spędził na boisku raptem 384 minuty, z czego niemal połowę w trzecioligowych rezerwach. Zastąpienie Pedriego może zresztą okazać się niewykonalne ze względu na jego znaczenie w drużynie, ponieważ w dużej mierze odpowiadał on za kreowanie gry, a w dodatku jest trzecim najlepszym strzelcem w zespole.
Podobnie jak Pedri, również Ousmane Dembélé celuje w powrót do gry na ligowe El Clásico. Francuz ćwiczy już indywidualnie na murawie, a wszystko przebiega zgodnie z planem. Według Santiego Ovalle z Cadena SER Barça nie zamierza jednak ryzykować pogorszeniem stanu zdrowia skrzydłowego, więc nie będzie skracania terminów mimo znaczenia tej części sezonu. Raphinha, Ansu Fati i Ferran Torres powinni więc dostać kolejne szanse.
Komentarze (24)