Real Madryt pokonał Osasunę 2:0 na El Sadar po golach Valverde i Asensio. Tym samym Królewscy zbliżyli się do Barcelony na 5 punktów. Duma Katalonii zagra zatem w niedzielę z Cádizem o przywrócenie przewagi 8 punktów.
W pierwszej połowie przeważała Osasuna, której udało się stworzyć kilka groźnych okazji, lecz zawodziła celność i dobrze interweniował Courtois. Real atakował głównie za sprawą Viníciusa, który często urywał się Moncayoli, ale w sytuacjach jeden na jeden z Sergio Herrerą górą był bramkarz. Oba zespoły zeszły do szatni przy bezbramkowym remisie.
Druga połowa mogła rozpocząć się znakomicie dla Królewskich. W 52. minucie do przodu ruszył Alaba i przed samym polem karnym zagrał sprytnie do Viníciusa, ktory trafił do siatki, ale w momencie podania od Austriaka był na ewidentnej pozycji spalonej. Z kolei w 62. minucie w słupek po strzale sprzed szesnastki trafił Moi Gómez. W 74. minucie po raz kolejny w tym spotkaniu w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Vinícius, ale znów nie trafił do siatki. W końcu jednak w 79. minucie Los Blancos rozegrali szybką akcję z udziałem Modricia i Viníciusa, a podanie Brazylijczyka wykończył Fede Valverde. Osasuna ruszyła do ataku, przez co zostawiła z tyłu mnóstwo miejsca. Wykorzystał to 18-letni Álvaro Rodríguez, który podał do Viníciusa, a Brazylijczyk w końcu pokonał Sergio Herrerę, lecz okazało się, że był on znów na pozycji spalonej. Dosłownie kilkadziesiąt sekund później jednak do siatki trafił Marco Asensio... również po podaniu Álvaro Rodrígueza.
Tym samym Real Madryt zbliżył się na 5 punktów do Barcelony, która swój mecz w tej kolejce zagra w niedzielę o 21:00 na Camp Nou przeciwko Cádizowi. 85 minut rozegrał wypożyczony z Barcelony Ez Abde, lecz Marokańczyk nie popisał się w tym spotkaniu. Gol na 1:0 padł po jego stracie w środku pola, a w ofensywie był bezproduktywny.
Komentarze (32)