Jaka była rola Juliana Nagelsmanna w odejściu Roberta Lewandowskiego do Barcelony?

Dariusz Maruszczak

20 lutego 2023, 13:30

Viaplay Sport

10 komentarzy

Fot. Getty Images

Temat odejścia Roberta Lewandowskiego z Bayernu do Barcelony nadal jest obiektem spekulacji medialnych. Dziennikarz Florian Plettenberg w wywiadzie dla Viaplay Sport odniósł tę sprawę do trenera Bawarczyków Juliana Nagelsmanna.

Popularny żurnalista Sky Sport opowiedział w tej rozmowie o dużym wpływie szkoleniowca w Bayernie, sugerując, że to on mógł stać za odejściem Polaka. - W klubie wspierają Nagelsmanna, spełniając wszystkie jego zachcianki. Okej, chcesz, to sprzedamy Lewandowskiego. Jeśli trzeba, zwolnimy Tapalovicia. Ściągniemy ci Yanna Sommera, aby był alternatywą dla Ulreicha. Robią wszystko, aby mu pomóc, ale wyniki nie do końca się zgadzają. Nagelsmann potrzebuje tytułów, a samo mistrzostwo na pewno nie wystarczy. Jeśli odpadnie z Paryżem, to może mieć latem sporo problemów z utrzymaniem stanowiska. Ma wsparcie ze strony przełożonych, ale prawdą jest też, że sam sobie strzela gole samobójcze, co 3 dni prowokuje różnego rodzaju aferki wokół drużyny – powiedział Plettenberg.

W mediach interpretuje się tę wypowiedź w ten sposób, że to właśnie Nagelsmann miał stać za odejściem Lewandowskiego. Być może współpraca tej dwójki już w trakcie poprzedniego sezonu rzeczywiście nie układała się najlepiej. Jeszcze przed przybyciem Polaka do Barcelony pojawiały się spekulacje, że 34-latkowi nie za bardzo odpowiada system gry Nagelsmanna i jego metody. Z drugiej strony mogło chodzić o to, że trener po prostu wyraził zgodę przed władzami Bayernu na odejście Lewandowskiego, który pragnął zmienić otoczenie i grać w Hiszpanii, zwłaszcza że nie został doceniony przez niemiecki klub na poziomie kontraktowym. Zapewne te wszystkie sprawy się skumulowały i dlatego doszło do odejścia Lewego do Blaugrany. Nie można jednak wykluczyć, że to Nagelsmann był głównym źródłem takiego posunięcia.

Lewandowski we wczorajszym meczu z Cádizem odblokował się po tym, jak we wcześniejszych pięciu spotkaniach strzelił tylko jednego gola, a w trzech pojedynkach z rzędu nie udało mu się trafić do siatki. 15. bramka Polaka w LaLidze jest istotna nie tylko ze względu na powiększenie przewagi nad Karimem Benzemą (i Joselu) do czterech goli, ale też poprawę morale przed starciem z Manchesterem United na Old Trafford. Lewandowski musi być kluczowym graczem, jeśli Barça ma awansować do 1/8 finału Ligi Europy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (10)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze