Jak Barcelona wybiera wykonawcę rzutów karnych?

Krystian Cichocki

5 marca 2023, 22:00

Mundo Deportivo

34 komentarze

Fot. Getty Images

FC Barcelona wygrała dzisiaj z Valencią 1:0 po bramce Raphinhi w ramach 24. kolejki ligi hiszpańskiej. Wynik mógł być wyższy gdyby Ferran Torres trafił do siatki z rzutu karnego, podyktowanego za zagranie ręką. Przed wykonaniem jedenastki nie wiadomo było jednak, kto odda strzał, ponieważ o piłkę walczył również Ansu Fati.

Pewne jest, że gdyby Robert Lewandowski był na boisku, to właśnie on stanąłby oko w oko z bramkarzem Valencii. W meczu z Almeríą Polak nie trafił do siatki z jedenastu metrów, natomiast przy kolejnej próbie w Lidze Europy przeciwko Manchesterowi United pokonał David De Geę.

Drugim kandydatem jest oczywiście Franck Kessié, który w AC Milanie był głównym wykonawcą rzutów karnych. Jak pisze Mundo Deportivo, Iworyjczyk strzelił 31 z 36 karnych w karierze, co daje skuteczność na poziomie 86%. Jeśli chodzi o wybór zawodnika, który ma podejść do ewentualnej jedenastki, w Barcelonie decyzję podejmuje się przed meczem. Wybór ten może jednak ulec zmianie w zależności od odczuć czy momentu meczu.

Osoba wykonująca rzut karny w Barcelonie jest uzgodniona w planie meczowym wyjaśnionym podczas spotkania przedmeczowego. Z racji tego, że Kessié nie grał od pierwszej minuty, zdecydowano, że strzelcem ewentualnego karnego będzie Ferran Torres. Ansu Fati próbował jednak przekonać byłego zawodnika Manchesteru City, by ten pozwolił mu wykonać jedenastkę.

W dzisiejszym meczu Ferran chciał podejść do rzutu karnego, ponieważ był to mecz przeciwko jego byłej drużynie. Poza tym był to tydzień jego urodzin, które obchodził 1 marca (urodził się 29 lutego), a na trybunach była jego rodzina i przyjaciele.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (34)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze