Cancelo już od wielu lat zwraca uwagę Barcelony, ale klub nie miał warunków finansowych do zrealizowania tak dużej operacji. Przypomnijmy, że w 2018 roku Juventus zapłacił za niego 40 milionów euro, a rok później Manchester City wykupił Portugalczyka z Juventusu za 65 milionów. Ostatniej zimy zawodnik postanowił jednak opuścić klub z Etihad, a sytuację wykorzystał Bayern, który wypożyczył 28-latka do końca sezonu. Dziennikarze Gerard Romero i Florian Plettenberg podawali, że Barça również była zainteresowana, ale za późno wkroczyła do akcji. W pierwszych pięciu meczach Bawarczyków Cancelo zagrał w wyjściowym składzie, ale w kolejnych trzech starciach spędził na murawie raptem 16 minut, a w kluczowym rewanżu z PSG wszedł na boisko dopiero w samej końcówce. Niemieckie media uważają, że wygląda na sfrustrowanego i zrezygnowanego podczas treningów. Krążą pogłoski, że Bayern przekazał nawet Manchesterowi, że nie będzie chciał zatrzymać Portugalczyka, który w Anglii jest już spalony, ponieważ nie potrafił dojść do porozumienia z Guardiolą co do swojej roli w zespole. The Citizens prawdopodobnie będą musieli znaleźć mu nowego pracodawcę.
Sytuacja Cancelo zbiega się w czasie ze słowami Joana Laporty, który uznaje pozyskanie prawego obrońcy za jeden z głównych celów Barcelony. Do tej pory łączeni z Blaugraną byli tacy gracze jak Juan Foyth, Benjamin Pavard czy Diogo Dalot, ale każdy z nich może być kosztowny. Ponadto pierwsi dwaj to gracze o profilu raczej defensywnym, w stylu Julesa Koundé, a wcale nie są od niego lepsi. Dlatego Barça powinna celować w bardziej ofensywny wariant, a Cancelo pasuje do tego idealnie. Duma Katalonii oczywiście nie mogłaby sobie pozwolić na transfer, ale w jej zasięgu jest podjęcie próby wypożyczenia zawodnika. Cancelo na pewien okres mógłby wypełnić lukę na prawej obronie do czasu poprawy sytuacji finansowej klubu czy znalezienia bardziej perspektywicznego gracza, a może nawet rozwoju pozyskanego w zimie Juliana Araujo.
Cancelo jest doświadczonym piłkarzem i ma to, co lubią wszyscy trenerzy – wszechstronność. Portugalczyk zaczynał karierę jako skrzydłowy, ale potem został przesunięty do defensywy, gdzie grał na obu flankach. Według Sportu kandydatura Cancelo zyskała już sporą akceptację w Barcelonie. Dodatkowym atutem Katalończyków może być to, że agentem zawodnika jest nie kto inny jak Jorge Mendes, mający dobre relacje z Joanem Laportą.
Oczywiście do końca sezonu zostało jeszcze trochę czasu i Cancelo może jeszcze przekonać do siebie w Bayernie. Nie można też wykluczyć, że znajdzie się inny klub, który wyłożyłby wymaganą przez Manchester City kwotę. Kontrakt Cancelo obowiązuje jednak do 30 czerwca 2027 roku, więc The Citizens nie muszą spieszyć się ze sprzedażą zawodnika za jakąkolwiek sumę i mogą czekać na odbudowanie się wartości gracza.
Aktualizacja
13:49 Do wątpliwości związanych z Cancelo odniósł się trener Bayernu Julian Nagelsmann, który zapowiedział już, że w kolejnym spotkaniu ligowym Portugalczyk zagra od pierwszej minuty. Dodał też: „Przekazałem João mój punkt widzenia po sesji treningowej, na której nie robił dobrego wrażenia, rozmawialiśmy, a on zawsze dobrze reagował”
Komentarze (23)