Carlo Ancelotti przyznał na konferencji prasowej przed rewanżowym meczem półfinału Pucharu Króla z Barceloną, że tym razem to kolej Realu Madryt na zwycięstwo po trzech kolejnych wygranych Blaugrany. Włoch nie wyklucza, że wystawi taką samą jedenastkę jak w pierwszym meczu.
Trzy porażki z Xavim w tym sezonie: Bardzo trudno jest robić indywidualne konfrontacje między trenerami. Jutro będzie nasza kolej na wygraną.
Powtórzenie jedenastki z ostatniego Klasyku? Tak, jest taka opcja... ale musimy też docenić to, że w ostatnich kilku meczach spisaliśmy się dobrze. Nie patrzymy tylko na wynik, gdy jest on pozytywny. W dwóch ostatnich Klasykach rywalizowaliśmy, a w ostatnim zbliżyliśmy się do wygranej. To może być inny skład, a może nie. Chcemy zagrać kompletny mecz... bo myślę, że ostatnie dwa mecze nie poszły źle.
Próba zaskoczenia Barcelony: Trudno jest zmienić system po tym, jak pracuje się nad tym samym przez cały rok. Małe szczegóły są tam, gdzie można zaskoczyć rywala. Ogólnie rzecz biorąc, zmiana systemu ma na celu jedynie zaskoczenie.
Plan na mecz: Chodzi o to, by nie szaleć po zdobyciu pierwszej bramki, bo można ją zdobyć w 90. minucie. Ważne jest, aby kontrolować grę z piłką i bez niej. Zrobiliśmy to w pierwszym meczu. Nie strzelaliśmy wtedy zbyt często. Musimy być bardziej dokładni i szybciej przechodzić do ataku. Możesz strzelić bramkę w piątej minucie, a potem stracić dwie. Jeśli zagrasz kompletny mecz, to zdobędziesz bramkę.
Rozegranie: Rüdiger ma się dobrze i jest gotowy do gry. Wyprowadzenie piłki jest ważne. Jasne jest, że każdy ma inną charakterystykę... ale to połączenie pozycjonowania i dobrego ruchu. Najważniejszy w wyprowadzeniu piłki jest bramkarz.
Komentarze (19)