Jules Koundé w wywiadzie udzielonym po meczu z Gironą przyznał, że remis jest dla Barcelony rozczarowaniem. Francuz podkreślił jednak też znaczenie ewentualnego sukcesu w LaLidze. Parę zdań na temat spotkania powiedział również Alejandro Balde.
- To rozczarowanie, ponieważ chcieliśmy wygrać i zwiększyć przewagę nad Realem do 15 punktów. Dużo graliśmy na połowie rywala, dobrze naciskaliśmy pressingiem, wysoko odzyskując piłkę, ale brakowało nam precyzji przy ostatnim podaniu i ostatnim strzale. Jesteśmy rozczarowani, ale to jeden punkt więcej. Zostało nam dziesięć meczów i pójdziemy po zwycięstwa - stwierdził Koundé.
Obrońca podkreśla znaczenie ewentualnego zdobycia mistrzostwa Hiszpanii, ale dodaje też, że nawet w przypadku wcześniejszego zapewnienia sobie tytułu drużyna może być zmotywowana innymi celami. - Wygranie LaLigi jest bardzo ważne, trzeba to docenić. Jest wielu, którzy jej nie wygrali, ja w pierwszej kolejności, i nie zdejmiemy nogi z gazu. Są też inne dobre rzeczy. Mam na myśli rekord pod względem straconych goli i ten punktowy. Gdyby brakowało motywacji, to jest ten plus. Drużyna podąża tą samą drogą, chce wygrywać i punktować.
- Kluczowe jest to, żeby nie tracić goli, a jeśli jesteśmy pierwsi, to ze względu na pracę defensywną drużyny. Dobrze spisujemy się w pressingu, a kiedy utrzymujesz czyste konto, masz większe szanse na wygraną - dodał.
Na temat pojedynku z Gironą wypowiedział się też Alejandro Balde.
- Mieliśmy okazję mieć 15 punktów przewagi, ale mamy 13 i trzeba dalej walczyć, ponieważ zostało dużo meczów. Zremisowaliśmy, ale to jeden punkt więcej przewagi nad Realem. Mieliśmy wiele okazji, jednak brakowało skuteczności. Arnau Martínez? Grałem z nim przez siedem lat, nadal utrzymujemy dużą przyjaźń - przyznał Balde.
- Wiemy, że zostało jeszcze wiele spotkań, musimy zachować spokój. Kibice mogą być spokojni, ponieważ damy z siebie wszystko do samego końca - zapewnił obrońca.
Komentarze (9)