COPE: Kolosalne zarobki Jordiego Alby w przyszłym sezonie

Dariusz Maruszczak

27 kwietnia 2023, 10:09

COPE

57 komentarzy

Fot. Getty Images

Jednym z tematów do rozwiązania w letnim okienku transferowym będzie przyszłość Jordiego Alby. Tym bardziej, że zgodnie z doniesieniami Heleny Condis z Cadena COPE kontrakt lewego obrońcy będzie gigantycznym problemem dla klubu.

Umowa Jordiego Alby obowiązuje do 30 czerwca 2024 roku, a zawodnik za każdym razem powtarza, że zamierza ją wypełnić. Tymczasem według Condis 34-latek ma w przyszłym sezonie zarobić 36 milionów euro brutto, o 4 miliony więcej niż otrzymuje w obecnym sezonie. Wynika to z odroczenia pensji zawodnika, któremu Barça była dłużna 20 milionów. Alba miałby więc zarobić na czysto około 17 milionów euro. To płaca rzędu wielkich gwiazd Premier League.

Dla Barcelony, która musi redukować wydatki na pensje, jest to ogromne obciążenie. Zwłaszcza że ma wiele tematów do załatwienia, od rejestracji ważnych piłkarzy, przez przedłużenie umów kolejnych zawodników, po wzmocnienie składu, w tym powrót Leo Messiego. Jordi Alba wielokrotnie podkreślał, że obniży wynagrodzenie, jeśli zostanie o to poproszony. Pytanie, czy Barça wykona jakieś działania w tym zakresie i czy rzeczywiście gracz wyrazi zgodę na otrzymywanie mniejszych pieniędzy. W przeciwnym wypadku klub może dążyć do oddania Hiszpana do innego zespołu, aby zmniejszyć obciążenia związane z jego pensją.

Podstawowym lewym defensorem jest już Alejandro Balde i to nie powinno ulec zmianie, więc Barcelona może płacić szalone pieniędze rezerwowemu. Dobrze mieć jako zmiennika weterana pokroju Jordiego Alby, ale nie za taką cenę. Zwłaszcza że w razie czego alternatywą może być Marcos Alonso. Ewentualny powrót Leo Messiego na pewno nie zachęci 34-latka do wyrażenia zgody na odejście z klubu i zobaczymy, czy wpłynąłby na negocjacje dotyczące obniżki wynagrodzenia.

Z kolei Sport donosił ostatnio, że Barcelona podejmie szeroko zakrojone działania w celu obniżenia wynagrodzeń w zespole. Klub miał nawet kontaktować się w tej sprawie z Franckiem Kessiem i Andreasem Christensenem, ale ich odpowiedź nie była pozytywna. Argumentowali oni, że dopasowali sie już do wymogów Blaugrany podczas przyjścia na Camp Nou, a mieli inne oferty.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (57)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze