Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego pojedynku z Osasuną na Camp Nou zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: trzy punkty sponsorowane przez Albę
Nawet tak idealnie układające się spotkania po prostu trzeba rozstrzygnąć na swoją korzyść. Gdyby nie trafienie Jordiego Alby. moglibyśmy dzisiaj mówić o kompromitacji gospodarzy. Jordi jako jedyny wykorzystał swoją szansę i zapewnił komplet punktów Barcelonie. Przynajmniej 11 oczek przewagi i tylko pięć meczów do końca rozgrywek – tego przegrać już po prostu nie wypada.
Najgorsze: znów fatalna skuteczność
W drugim meczu z rzędu Barcelona miała ułatwione zadanie, grając z przewagą jednego zawodnika. Tym razem jednak miała poważne problemy ze zdobyciem choćby jednej bramki. Swoje okazje marnowali kolejno Pedri, Araujo, Frenkie, Raphinha, Dembélé i Lewandowski, a lepszych rozwiązań mogliśmy także oczekiwać od Fatiego. Kiedy piłka nie wpadła do siatki nawet po przypadkowym strzale na pustą bramkę Ferrana Torresa, a gol Lewandowskiego został słusznie anulowany, remis stał się naprawdę realnym rozstrzygnięciem. Na szczęście do siatki trafił Alba, wyręczając fatalnie dysponowanych napastników. Gdyby nie boczny obrońca w Barcelonie mówiłoby się o stracie punktów na własne życzenie. Fatalne pudło Ansu Fatiego kończące spotkanie było bowiem znakomitym podsumowaniem indolencji strzeleckiej gospodarzy.
Zapraszamy na kolejny odcinek cyklu FCBarca.com on tour, w którym podsumujemy ten pojedynek:
Komentarze (13)