Dziennik AS poinformował, że w wyścigu o sprowadzenie w 2024 roku Bruno Guimarãesa są aktualnie trzy zespoły z najlepszych europejskich lig. Newcastle chce jednak przedłużyć jego kontrakt.
Bruno Guimarães jest jedną z rewelacji Premier League. Jego świetna dyspozycja przyciągnęła uwagę kilku topowych drużyn. Według ASa, nazwisko Guimarães znajduje się na listach życzeń Liverpoolu, Paris Saint-Germain i FC Barcelony. Newcastle będzie jednak walczyć o zatrzymanie swojego zawodnika, oferując mu kontrakt na poziomie gwiazdy światowego formatu.
Niespełna dwa lata wystarczyły, by Brazylijczyk ugruntował sobie pozycję jednego z najlepszych pomocników na świecie. Wszystkie wymienione kluby przechodzą lub będą przechodzić proces restrukturyzacji składu, a Guimarães miałby w każdej z nich być ważnym elementem linii pomocy. Drużyna Kloppa byłaby skłonna zaoferować za niego nawet kwotę bliską 100 milionów euro, zwłaszcza mając świadomość, że jej inny cel, Jude Bellingham, jest coraz bliżej Realu Madryt.
Dobre raporty na temat pomocnika Newcastle otrzymywał też Luís Campos (dyr. sportowy PSG), biorąc pod uwagę również jego etap w Olympique Lyon. Poważny kryzys, przez który przechodzi klub z Paryża, musząc przedstawić projekt mający sprostać oczekiwaniom Kyliana Mbappé, skłonił zarząd do sondowania rynku w poszukiwaniu najlepszych pomocników, aby stworzyć zespół zdolny walczyć o Ligę Mistrzów. PSG może nawet zaoferować 25 milionów więcej niż Liverpool.
Kibice Barcelony mogliby zatem zapytać - co w takim razie robi w tym gronie ich ulubiony klub, mający poważne problemy finansowe i nie będący w stanie zarejestrować nawet nowych umów Gaviego i Marcosa Alonso?
Według doniesień ASa pomysł w Can Barça jest taki, by zamknąć transakcję za Guimarãesa wcześniej, ale zrealizować ją dopiero latem 2024 roku, jednocześnie czekając na sprzedaż zawodników, by móc zaoferować kwotę bliską 100 milionów za Brazylijczyka. Po odejściu z klubu Busquetsa i możliwej sprzedaży Kessiego z pewnością pomoc Blaugrany będzie potrzebować klasowych wzmocnień, a media wspominały przecież także o ofertach za Raphinhę w wysokości 80-90 mln euro. Madrycki dziennik sugeruje, że Frenkie De Jong również miałby być kandydatem do opuszczenia klubu, jednak trudno na obecnym etapie wyobrazić sobie taką transakcję.
Newcastle jest podobno świadome zainteresowania innych zespołów i już pracuje nad odnowieniem kontraktu (ważnego do 2026 r.) swojego gwiazdora. Zarząd chce nagrodzić rok swojego kluczowego gracza, oferując mu najwyższy kontrakt w historii klubu. Ideą Guimarãesa jest gra w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie, więc na razie nie chciałby on słyszeć żadnych informacji dotyczących swojej przyszłości. Bruno czeka na koniec sezonu, by dopiero wtedy usiąść i porozmawiać z osobami kierującymi zespołem z północnej Anglii.
Co ciekawe, podobne doniesienia nt. zainteresowania przez Barçę tym pomocnikiem pojawiły się już prawie rok temu, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Komentarze (17)