FC Barcelona pokonała wczoraj Espanyol 4:2. Mecz 34. kolejki był o tyle istotny, że drużyna Xaviego dopisując kolejne 3 punkty na konto, zapewniła sobie również mistrzostwo Hiszpanii na cztery spotkania przed końcem rozgrywek.
Po końcowym gwizdku piłkarze Blaugrany świętowali przez chwilę na murawie, ale szybko musieli zbiec do szatni w momencie gdy na boisko wtargnęli kibice gospodarzy, chcący przerwać radość mistrzów Hiszpanii. „Fani” Espanyolu, aby zademonstrować swoją złość, rzucali również różnymi przedmiotami w stronę gości i demolowali materiały znajdujące się na boisku. Policja musiała użyć nagłośnienia stadionowego, aby poprosić kibiców o opuszczenie boiska, jeśli nie chcą, aby użyto siły.
Poniżej nagranie również z perspektywy tunelu, w którym znajdowali się już zawodnicy Barcelony.
Poza materiałami wideo hiszpańska prasa zrobiła zestawienie zdjęć z wydarzeń na stadionie Espanyolu. Galeria Marki tutaj, a ASa w tym artykule.
Jak podają hiszpańskie media incydenty, które miały miejsce na stadionie Espanyolu zostaną ujęte w protokole delegata RFEF i LaLigi. Sędzia nie odnotował niczego w protokole, ponieważ w tamtym momencie był już w szatni.
LaLiga wydała dzisiaj rano krótki komunikat odnośnie do wczorajszych wydarzeń.
LaLiga po wczorajszym wtargnięciu na murawę podczas meczu Espanyolu z Barceloną:
- przeanalizowała wszystkie materiały od wczoraj
- we współpracy z Espanyolem zidentyfikuje wszystkie odpowiedzialne osoby, aby uniemożliwić im powrót na stadiony
- zgłosi incydent odpowiednim służbom
Po wydarzeniach władze Espanyolu szybko zareagowały i przeprosiły za wydarzenia, które miały miejsce po końcowym gwizdku.
- Chcielibyśmy przeprosić cały piłkarski świat za te wydarzenia. Ci, którzy wkroczyli na boisko, nie reprezentują wizerunku Espanyol. Nie reprezentują naszego klubu i zrobimy wszystko, aby wyeliminować tego typu sytuacje, które nie mogą mieć miejsca na naszym stadionie. – mówił Mao Ye, delegat Espanyolu.
Po meczu Luis García, trener Pericos wypowiedział się na temat incydentu.
- Nie byłem w stanie zobaczyć, co się dzieje, ponieważ po zakończeniu meczu, niezależnie od wyniku, schodzę do szatni. Opowiedziano mi, co się stało. Nie możemy być z tego dumni. Przemoc zawsze powinna być potępiana, we wszystkich dziedzinach życia. Podjęto wszelkie środki, aby ją powstrzymać, ale nie było to możliwe. – tłumaczył szkoleniowiec Espanyolu.
Xavi na pomeczowej konferencji prasowej również był pytany o wydarzenia, które miały miejsce na murawie po zakończeniu meczu.
- W szatni hucznie świętowaliśmy. Widziałem, że zaczynają nadbiegać kibice i powiedziałem, że już wystarczy, bo nie jesteśmy przecież u siebie. Trzeba mieć szacunek do Espanyolu. Nie celebrowaliśmy, dlatego że to stadion Espanyolu. Świętowalibyśmy na każdym innym stadionie. – mówił trener Barcelony.
Jak pisze Sport, logicznym posunięciem biorąc pod uwagę to, co wydarzyło się na Cornellà-El Prat, byłoby podjęcie działań przez Komisję Antyprzemocową, ponieważ wydarzenia były niezwykle poważne. Najbardziej prawdopodobne jest to, że stadion Espanyolu zostanie zamknięty na kilka meczów. Według ASa wtargnięcie na boisko przez dziesiątki kibiców Espanyolu spowoduje niewybaczalną karę finansową dla klubu, ale może również doprowadzić do przykładnych działań, które będą miały wpływ na kolejne mecze na RCDE Stadium.
Jako przykłady sankcji, które mogą czekać klub z Cornellà podawane jest między innymi „rozgrywanie meczów za zamkniętymi drzwiami”, „całkowite lub częściowe zamknięcie stadionu” lub „rozgrywanie meczów na neutralnym terenie”. Jak donosi AS, poważniejszy byłby art. 74, który mówi o „zaniechaniu właściwego przebiegu imprez sportowych wiążących się z ryzykiem dla widzów lub uczestników”. W takim przypadku kara finansowa wynosiłaby od 18 001 euro do 90 000 euro, a przede wszystkim stadion mógłby zostać całkowicie zamknięty na okres „od jednego meczu do jednego sezonu”.
Komentarze (18)