Kolejnym piłkarzem Barcelony, który będzie miał szczególną motywację do gry w końcówce sezonu, jest Marc-André ter Stegen. Niemiecki bramkarz postara się na finiszu zmagań pobić pewne rekordy LaLigi.
Ter Stegen stracił w tym sezonie tylko 13 goli i wciąż może liczyć na pobicie rekordu Paco Liana i Jana Oblaka, którzy odpowiednio w kampaniach 1993/94 i 2015/16 dali sobie strzelić 18 bramek. Bramkarzowi Barcelony zostały jeszcze cztery pojedynki do rozegrania i gdyby utrzymał dotychczasową średnią (0,38 trafienia na mecz), udałoby mu się przebić te osiągnięcia. Warto zwrócić uwagę, że Ter Stegen traci średnio na spotkanie niemal dwa razy mniej bramek niż drugi w tej klasyfikacji Oblak (0,71). Ponadto w LaLidze żaden piłkarz rywali nie strzelił Niemcowi gola z gry na Camp Nou. Pokonał go tylko Joselu z rzutu karnego i Ronald Araujo, pechowo trafiając do własnej bramki w Klasyku.
Ter Stegen pobił niedawno klubowy rekord Claudio Bravo w liczbie czystych kont, w całym XXI wieku żaden bramkarz w pięciu najsilniejszych ligach europejskich nie miał ich więcej od gracza Barcelony (25). 31-latek i w tym zakresie może co najmniej dorównać wspomnianemu Liano, który w sezonie 1993/94 nie dał się pokonać w 26 konfrontacjach. Warto też dodać, że 31-latek wciąż ma najwyższą skuteczność interwencji w czołowych ligach europejskich (86,6%) i staje się coraz wyraźniejszym kandydatem do nagrody dla MVP LaLigi.
Mecz z Espanyolem pokazał, że Ter Stegen utrzymuje bardzo dobrą formę. Niemiec obronił pięć strzałów rywali, a szczególne wrażenie mogła zrobić interwencja po strzale Martína Braithwaite’a w pierwszej połowie. Derby udowodniły jednak, że Barcelonie może obniżyć się koncentracja po przypieczętowaniu mistrzostwa. Drużyna Xaviego miała pełną kontrolę nad spotkaniem, ale przy wysokim prowadzeniu brakowało jej należytego skupienia, co doprowadzało do błędów w obronie i w konsekwencji utraty dwóch bramek. Może to być pewnym problemem dla Ter Stegena w perspektywie ostatnich spotkań w tym sezonie LaLigi.
Komentarze (27)