Pedri: Lubię oglądać mecze Bellinghama; jest bardzo dobry

Bartosz Pluciński

22 maja 2023, 22:00

GQ

4 komentarze

Fot. Getty Images

  • Pedri udzielił wywiadu modowemu magzaynowi GQ
  • Pomocnik Barcelony opisał, dlaczego jego zdaniem zespół prezentował się inaczej w lidze, a inaczej w europejskich pucharach
  • Kanaryjczyk wyraził także swoją opinię nt. Jude'a Bellinghama

GQ: Czy trzymasz jakieś buty z wyjątkowego meczu?

Pedri: Tak, mam ich trochę w domu. Mam pierwszą parę, w której zadebiutowałem i w której strzeliłem pierwszego gola dla Barçy, to był wyjątkowy moment, na zawsze pozostanie w mojej pamięci.

A koszulkę?

Lubię zachowywać te, w których grałem w finale. Również pierwszą, w której grałem jako profesjonalista, chociaż nie był to oficjalny mecz i miała numer 27, zupełnie inna niż ta, w której gram teraz. Zawsze staram się zachować te z ważnych meczów, ale zazwyczaj wymieniam się też z innymi.

Która z bramek była Twoją ulubioną?

Ta najpiękniejsza, że tak powiem. Osobiście najbardziej podobała mi się ta przeciwko Sevilli. Ze względu na trudność i wagę, bo dała nam trzy punkty.

Jak wyglądało twoje codzienne życie podczas tych miesięcy, kiedy byłeś kontuzjowany? Czy skorzystałeś z okazji, aby zrobić coś, czego normalnie nie możesz robić?

Cóż, głównie byłem w stanie zrobić więcej siłowni. Myślę, że kiedy jesteś poza grą, możesz trenować o wiele więcej, zwłaszcza nogi. Możesz także trenować górną część ciała, co jest czymś, co byłem w stanie zrobić więcej niż grając co trzy dni. Nad tym można pracować najwięcej. Kontuzje zawsze są na początku do dupy, zawsze. Nigdy nie chcesz być odseparowany, ale kiedy się z tym uporasz, starasz się wrócić tak szybko, jak to możliwe.

Czy zmieniłeś jakieś nawyki, aby zapobiec kontuzjom?

Staram się teraz lepiej odżywiać. Wcześniej nie jadłem źle, ale teraz przestrzegam diety. Jestem bardziej skoncentrowany. Jestem też bardziej ostrożny w pracy przed i po treningach oraz meczach. Myślę, że to jest najważniejsze.

Czy zmieniłeś coś szczególnego w swojej diecie?

Cóż, krokiety mojej mamy, które bardzo lubiłem i nie mogę ich już jeść, myślę, że to bym podkreślił. To jedna z rzeczy, których najbardziej żałuję, że nie mogę jeść. Ale cóż, tak to już jest.

Obecnie aspekt fizyczny ma fundamentalne znaczenie. Każdy ból może być korzystny dla przeciwników i może spowodować utratę pewności siebie. Zdarzały się przypadki bardzo utalentowanych zawodników, którzy doznawali kontuzji i już nigdy nie byli tacy sami... Czy w ciągu ostatnich kilku miesięcy pracowaliście nad stroną psychologiczną?

Tak, mamy w klubie psychologa, który bardzo nam pomaga. Nigdy nie miałem problemu z kontuzją i powrotem ze strachem, że tak powiem. Zawsze jestem przekonany, że to się zagoiło i muszę zostawić to za sobą i myślę, że to będzie dla mnie dobre. Muszę zapomnieć o tym, co się stało i grać jak dawniej.

Jak myślisz, czego brakuje obecnie reprezentacji Hiszpanii, aby wejść na zwycięską ścieżkę?

Myślę, że mamy dobry skład i dobrych zawodników. Jesteśmy młodą drużyną z dużym talentem. To prawda, że po kilku pierwszych meczach Luisa de la Fuente musimy jeszcze zobaczyć, nad czym chce pracować z tą reprezentacją i cóż, stopniowo będziemy się poprawiać. Myślę, że mamy dużo miejsca na poprawę, jesteśmy bardzo młodzi.

Mówi się, że ta liga nie jest warta tak wiele, ponieważ Barça była walcem i mówią, że praktycznie wam ją dali. Co myślisz o tych opiniach? Czy uważasz, że deprecjonują wasz sukces?

Wygraliśmy LaLigę na cztery mecze przed końcem. Mieliśmy znacznie łatwiej niż przy innych okazjach i to prawda, że ludzie dyskredytują to z powodu różnicy punktów. Jeśli mielismy taką przewagę, to była to nasza zasługa, ponieważ nie traciliśmy punktów, gdy oni to robili. To robi różnicę w ostatecznym rozrachunku.

W Europie poziom, który prezentujecie w LaLidze, nie został jeszcze przeniesiony. Jak myślisz, czego brakuje wam jako drużynie, aby odnieść sukces w Europie?

Myślę, że w tym roku w Lidze Mistrzów było ciężko. Myślę, że w meczach wyjazdowych z Interem i Bayernem nie mieliśmy tyle szczęścia, ile oczekiwaliśmy. Myślę, że gdybyśmy byli nieco dokładniejsi, poszłoby nam lepiej. Na boisku Bayernu miałem dwie okazje do strzelenia gola i nie trafiłem i myślę, że gdybyśmy byli dokładniejsi, moglibyśmy uzyskać lepszy wynik i moglibyśmy przebrnąć przez fazę grupową. To prawda, że to cios nie wyjść z grupy i dla mnie to była porażka. Ale musimy to przezwyciężyć. Jesteśmy Barçą i aspirujemy do wszystkiego i myślę, że musimy się poprawić, aby w przyszłym roku tak się nie stało.

Dlaczego jest taka różnica między grą w Europie i w La Liga?

W Europie drużyny są lepsze fizyczne i lepiej przygotowane niż w LaLidze. Widać jakość zawodników. Myślę, że mieliśmy też bardzo trudnych przeciwników, takich jak Bayern, United czy Inter, który dotarł do finału. Są to drużyny, które mają dużo jakości wśród swoich zawodników.

Czego nauczył cię Xavi jako trener?

Xavi bardzo się mną opiekuje. Gram na tej samej pozycji, na której on grał, i to widać. Przeżył to od środka, a teraz widzi to z zewnątrz i może mi wyjaśnić tajniki gry. Zawsze powtarza, żebym się rozglądał zanim przyjmę piłkę. Myślę, że to bardzo ważna rzecz, aby widzieć, gdzie znajdują się koledzy z drużyny i przeciwnicy, ponieważ pomaga ci to wiedzieć, ile masz czasu na zrobienie tego, co chcesz zrobić z piłką. To jedna z rzeczy, które pomagają nam najbardziej.

Xavi bardzo się rozwijał jako piłkarz i zawsze powtarza, że to dzięki oglądaniu wideo z przeciwnikami. Czy dał ci taką samą radę?

Tak, mamy kilku specjalistów w tej dziedzinie. Przed każdym meczem dają nam filmy z przeciwnikami, których spotkamy w danej strefie. Nie całej drużyny, ale konkretnych zawodników. Na przykład wysyłają mi filmy o pomocnikach lub tych, którzy mogą być w mojej strefie. To pomaga dowiedzieć się, jaki jest przeciwnik. Na przykład, czy są impulsywni i mocno cię naciskają, czy są dużo szybsi, czy czekają na ciebie... Myślę, że jeśli chodzi o mecz, dogłębna znajomość przeciwnika pomaga ci przy podejmowaniu decyzji.

Barça wyróżniała się w tym roku jako zespół z wyjątkową obroną. Wygląda na to, że styl Barçy posiadającej piłkę i atakującej ewoluował. Jak zdefiniowałbyś obecny styl gry Barçy?

Cóż, zawsze staramy się posiadać piłkę i wykorzystywać ją do gry podaniami, tak jak zawsze grała Barça i jak pokazuje nasza historia. To prawda, że w tym roku w obronie byliśmy bardzo dobrzy z Markiem (Ter Stegenem) i Ronaldem (Araujo). Myślę, że są to dwa fundamenty z tyłu i widać, że również pressujemy znacznie lepiej. To znacznie utrudnia przeciwnikom dotarcie do naszej bramki i myślę, że wszyscy poprawiliśmy się w tym obszarze. Pracowaliśmy nad poprawą i widać tego efekty.

Których zawodników podziwiasz?

To zawsze Iniesta. W tym sezonie mogłem oglądać więcej meczów Ligi Mistrzów i mam tendencję do oglądania zawodników, którzy grają na mojej pozycji. Lubię oglądać ludzi z jakością; nie tylko ich oglądać, ale także uczyć się od nich.

Możesz podać mi jakieś nazwisko?

Na przykład Bellingham, który jest bardzo dobry. Lubię oglądać jego mecze. Uczę się także od Gaviego, w jaki sposób idzie na każdą piłkę i jej nie oddaje. Gabri Veiga również eksploduje i lubię oglądać jego grę. Od każdego można się uczyć.

Jesteś obecnie najpopularniejszym hiszpańskim piłkarzem. Czy jest coś, co chciałbyś robić i mogłeś, gdy byłeś anonimowy, a czego nie możesz robić teraz, a za czym tęsknisz?

Nie tęsknię za niczym szczególnym. Dostosowałem się do życia, które prowadzę. Kiedyś wychodziłem z przyjaciółmi do restauracji, na jedzenie lub do baru, ale teraz nie mogę tego robić. Staram się zostawać w domu, gdy mnie odwiedzają. Wiele osób nie lubi przebywać w domu, ale ja naprawdę lubię być z rodziną w domu i w ciszy.

Czy jest coś, co chciałbyś poprawić w swojej grze lub ulepszyć?

Cóż, tak, wiele rzeczy. Myślę, że mogę poprawić wszystko. Muszę poprawić wykańczanie akcji przed bramką, to już wiem. W tym roku strzeliłem więcej goli i miałem ich o wiele więcej niż w innych sezonach. Zamierzam pracować dalej, by zdobywać ich jeszcze więcej.

Zawsze mówiłeś, że nauczyłeś się grać na ulicy. W tej chwili wydaje się, że dzieciaki są często korygowane, aby uniknąć popełniania błędów. Czy uważasz, że jest to błąd w szkoleniu nowych piłkarzy, ograniczając ich spontaniczność?

Tak, przede wszystkim myślę, że to tracą. Futbol uliczny, piłkę nożną polegającą na wymyślaniu, tworzeniu, byciu pomysłowym. Ten spontaniczny futbol, robienie tego, co przychodzi ci do głowy w danym momencie. Piłka nożna staje się coraz bardziej zrobotyzowana. Myślę, że to jedna z rzeczy, która musi się zmienić, aby pozostawić coś młodym ludziom, aby robili to, co chcą robić w danym momencie. Oczywiście taktyka i praca nad presją jest również dobra, jest bardzo ważna, ale czasami wygląda to tak, jakby zawodnik był nieco zahamowany.

Wyobrażam sobie, że głównym celem twojej kariery jest zdobywanie tytułów, ale jak chciałbyś być zapamiętany przez fanów za wiele lat?

Nigdy o tym nie myślałem, ale chciałbym zostać zapamiętany jako zawodnik, który zrobił coś wielkiego dla swojego klubu i reprezentacji. Myślę, że pracuję nad tym, aby pewnego dnia zostać zapamiętanym za to, co zrobiłem na boisku i poza nim, co moim zdaniem jest również bardzo ważne.

Co masz na myśli mówiąc "poza boiskiem"?

Cóż, myślę, że jeśli zostaniesz zapamiętany za coś złego, co robisz poza boiskiem, to nie zrobiłeś tego dobrze. Obym został zapamiętany za dobre rzeczy, które postaram się zrobić w przyszłości.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze