Malcom Olivera spędził w Barcelonie tylko jeden sezon (2018/19), a już po raz drugi może dać Dumie Katalonii pewien zastrzyk pieniędzy. Latem 2019 roku odszedł do Zenita Sankt Petersburg, a teraz za 45+15 milionów euro przejdzie do Al-Hilal. Barcelona zapewniła sobie przy jego odejściu 7,5% z zysku z kolejnej sprzedaży.
Kilka tygodni temu w saudyjskich i rosyjskich mediach pojawiła się informacja, jakoby były piłkarz Barcelony Malcom Oliveira miał odejść z Zenita Sankt Petersburg do Al-Hilal za ok. 40 milionów euro. Toni Juanmarti przypomniał wtedy jednak, że Barça ma zapewnione 7,5% z zysku z następnej sprzedaży Brazylijczyka, a nie z całej kwoty sprzedaży. Aby zatem Barcelona mogła liczyć na drobny zarobek, Saudyjczycy musieliby wykupić skrzydłowego za ponad 40 milionów euro.
Dziś jednak brazylijsko-rosyjski dziennikarz Fabio Aleixo donosi, że Al-Hilal zamknie w poniedziałek transfer Malcoma za aż 60 milionów euro. Sam zawodnik miałby zarabiać w Arabii Saudyjskiej aż 18 milionów euro rocznie, czyli rzekomo trzy razy więcej niż obecnie. Matteo Moretto precyzuje jednak, że chodzi o 45 milionów euro kwoty stałej i 15 milionów euro zmiennych. 7,5% zysku ze sprzedaży, które zagwarantowała sobie Barcelona dotyczy zatem 5 milionów euro różnicy między sprzedażą Malcoma do Zenita, a odejściem zawodnika do Al-Hilal. Jeśli transfer dojdzie do skutku w podawanej przez Moretto kwocie, do Barcelony wpłynie zaledwie 375 tys. euro. Być może wraz z wypłatą zmiennych do klubu będą trafiać kolejne kwoty.
Komentarze (2)