Pedri: Musiałoby być bardzo źle i nieprzyjemnie, abym opuścił Barcelonę

Mateusz Doniec

2 sierpnia 2023, 13:10

La Vanguardia

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Jeszcze przed meczem z Milanem Pedri udzielił wywiadu dla dziennika La Vanguardia. Kanaryjczyk poruszył w nim wiele spraw dotyczących jego samego, a także zespołu. 20-letni pomocnik skomentował m.in. odejście Ousmane'a Dembélé oraz plotki o swojej przyszłości.

La Vanguardia: Czy pokonanie Realu Madryt to znak, że wszystko idzie dobrze?

Pedri: Przegraliśmy z Arsenalem i ważne było, aby wygrać. Nawet jeśli jest to mecz przedsezonowy, Klasyk to Klasyk. Choć za wcześnie na wyciąganie wniosków, wylot w dobrym nastroju był ważny, aby stawić czoła sezonowi.

Powiedziałeś, że Fermín López zrobi różnicę...

Młodzi, którzy dostają szanse, emanują dużą pewnością siebie i prostotą. Fermin jest jednym z nich. Na treningach bardzo mnie zaskoczył. Wiem, że to zawodnik, który poza swoją jakością i talentem naprawdę chce podbić świat. Jest też bardzo dobrym człowiekiem, bardzo spokojnym facetem. Mam nadzieję, że zostanie z nami.

Przeżyłeś bardzo spokojne lato bez zobowiązań kadrowych...

To było inne lato. Wolę być na boisku, ale minęło dużo czasu, odkąd ostatni raz odpoczywałem i musiałem być bardziej wypoczęty. Są chwile, kiedy nawet jeśli nie chcesz, musisz się na chwilę zatrzymać, spojrzeć na to, jak się czujesz, odłączyć się mentalnie od piłkarskiej rutyny i zadbać o siebie. Postępowałem zgodnie z wytycznymi żywieniowymi, które mi dano i przygotowałem się fizycznie.

Przestałeś jeść krokiety swojej mamy! Czy twoi koledzy ich próbowali?

Nie (śmiech). Nikt ich nie próbował, bo nie byli w tawernie moich rodziców w Tegüeste. Ale kiedy przychodzą mnie odwiedzić, wciąż proszę mamę, żeby mi zrobiła.

Trudno było ci przestać grać?

Wszyscy tak zdecydowaliśmy. Byłem świadomy, że miałem za sobą okres, w którym doznałem wielu urazów i chciałem "przewrócić kartkę", aby się przygotować. Wiedziałem, że muszę się zatrzymać i przekształcić negatywną energię, która pojawia się po kontuzji, w pozytywne wibracje. Doszedłem do wniosku, że nie da się rozgrywać tak wielu meczów bez przerwy. Musisz odpocząć, żeby nie zrobić sobie krzywdy.

Ale mówi się, że bez Pedriego Barça już nie istnieje...

Nie sądzę, że tak jest. Mamy dobry skład. Staram się pomagać tam, gdzie mogę, na boisku i poza nim. Ale przede wszystkim staram się cieszyć piłką nożną. Wtedy wszystko układa mi się lepiej.

Więc nie czujesz się niezbędny?

Czuję się ważnym elementem, ale myślę, że nikt w grupie nie jest niezbędny, wszyscy jesteśmy tutaj, aby razem wiosłować. Kolektyw jest tym, co robi różnicę.

Czy Dembélé powiedział ci, że odchodzi?

Ousmane jest spokojną i dyskretną osobą, która nie mówi zbyt dużo o tego typu rzeczach. Osobiście widziałem, jak cieszył się tym okresem przygotowawczym z drużyną i tymi latami, które dzieliliśmy. Mam nadzieję, że zostanie.

Jak adaptują się nowe nabytki?

Oglądanie Gündoğana to spektakl. Szkoda, że Iñigo Martínez ​​ma zapalenie powięzi podeszwowej. Mam nadzieję, że wkrótce będzie z nami, bo zawsze wydawał mi się piłkarzem z najwyższej półki. Widziałem już Oriola Romeu w Gironie. Wydaje mi się, że jest bardzo odpowiednim piłkarzem do zastąpienia Busquetsa.

Ale w środku pola jest dużo chętnych do gry...

Myślę, że to najlepsze, co może nas spotkać. Konkurencja w środku pola sprawia, że ​​jesteśmy lepsi. W końcu gra Barcelony dzieje się właśnie tam. Posiadanie tak wielu graczy jest błogosławieństwem dla Xaviego, który musi decydować.

Jak przebiega rywalizacja z zawodnikiem zajmującym tę samą pozycję?

Wszyscy mamy bardzo dobre relacje. Wiemy, że każdy może grać i to pod względem indywidualnym stawia cię w pogotowiu. Rywalizacja sprawia, że ​​my i zespół jesteśmy lepsi.

O co Xavi poprosił cię w tym sezonie?

W zeszłym sezonie musiałem zdobyć 10 bramek i 10 asyst. Kiedy wróciłem z wakacji, Xavi powiedział mi, że w tym sezonie muszę tym razem sprostać temu wyzwaniu.

Czy zobaczymy inną Barcelonę?

Nie zamierzamy zmieniać typowego 4-3-3, ale na poziomie ofensywnym jest pewna modyfikacja z 3-4-3. To jedna z formuł, które lubimy najbardziej. Mamy sporą przewagę w środku, co jest bardzo korzystne, ponieważ pomaga nam kontrolować piłkę, a kiedy drużyna kontratakuje, jesteśmy bardziej zwarci z tyłu.

W szatni mówi się o transferach i zawodnikach, którzy mogą odejść?

Pewne rzeczy zawsze wychodzą na jaw. Mówię na przykład o transferach do Las Palmas. Zawsze ich śledzę i już powiedziałem, że bardzo chcę pojechać na Wyspy Kanaryjskie, aby zagrać przeciwko nim, i oczywiście bardzo chciałbym ich gościć w Barcelonie. Życzę im powodzenia.

Jesteś dobrym przyjacielem Ferrana Torresa. Jak on się ma?

Ferran jest bardzo spokojny, to bardzo pracowity facet, który prawie nie słucha tego, co mówi się na zewnątrz. Bardzo ciężko trenuje. On nam wiele da. Nie rozmawiamy ani nie czytamy o tym, co się dzieje. Jesteśmy skupieni na grze.

Otrzymałeś kuszące oferty?

Jestem spokojny i skupiony na sezonie. Nie wiem, co piszą na innych stronach. Myślę tylko o przygotowaniu do sezonu i cieszeniu się Barçą.

Więc Pedri zostaje?

Tak, na pewno. Jestem tu bardzo spokojny. Cieszący się, skupiony na grze i na byciu gotowym do gry.

Czy poza PSG ktoś jeszcze cię chciał?

Nie jestem świadomy ofert, które do mnie docierają. To jest odbierane przez moich przedstawicieli. Mówię im, że jeśli chcą ich wysłuchać, powinni to zrobić. A oni mówią mi, żebym skupiał się na tym, co należy do mnie, czyli na treningu, grze i radości z gry. Wiele rzeczy musi się wydarzyć, żebym opuścił ten klub. Musiałoby być bardzo źle i bardzo nieprzyjemnie. Uważam to za bardzo nieprawdopodobne, Barça to klub moich marzeń i chcę zostać tu na wiele lat.

Masz kontrakt do 2026 roku. Czy zobaczymy cię w barwach Blaugrany w 2027 roku na nowym Spotify Camp Nou?

Przy odrobinie szczęścia... Myślę, że to będzie niesamowity stadion, szalony. Osobiście uważam, że to bardzo dobry projekt i trzeba się nim cieszyć. Nie tylko my, ale także kibice.

A jaką wiadomość wysyłasz fanom, żeby pojechali na Montjuïc?

Że ich potrzebujemy, że muszą być z drużyną na dobre i na złe. Sprawimy im radość. Damy z siebie wszystko w tym sezonie.

Czy potencjalny transfer Mbappe do Realu Madryt budzi respekt?

Nie skupiam się na tym, co wychodzi, ale na tych, którzy są. A w tej chwili Mbappé jest zawodnikiem PSG. Zobaczymy, co się stanie. Ale to jasne, że jest świetnym zawodnikiem.

A Messi w Miami...

Każdy chciałby go z powrotem. Ale to była decyzja, którą on i klub musieli podjąć. Widziałem jego mecze w Interze Miami i myślę, że z Busquetsem i Albą będą bardzo zadowoleni z tego doświadczenia. A wraz z nimi kibice.

Wybraliście kapitanów. Na kogo głosowałeś?

Głosowałem na De Jonga i Araújo. I to oni weszli w skład kapitanów. Zasłużyli na to bardziej niż ktokolwiek inny. Są w klubie od wielu lat i myślę, że dają odpowiedni wizerunek, jaki powinien dawać kapitan.

Na ciebie też głosowano... Chciałbyś być kapitanem?

Kto nie chciałby być kapitanem swojego wymarzonego zespołu? Wiem, że ktoś na mnie głosował, ale myślę, że wciąż jestem na to za młody.

Marki nie myślą tak samo...

Mam zespół, który bardzo mi w tym pomaga. Przedstawiają mi opcje, które otrzymuję, doradzają. Ostatecznie wybieram to, co mi się podoba i w czym czuję się komfortowo. Bardzo ważne jest dla mnie, aby ludzie, z którymi rozmawiam, przekazywali mi pozytywne rzeczy, aby były zgodne z moimi wartościami.

Czy przeszkadza ci mówienie o swoim życiu prywatnym?

Wolę oddzielać sprawy i po prostu utożsamiać się z moim zawodem, jakim jest piłkarz. Ale jestem osobą publiczną. Jest wiele rzeczy, które przekraczają tę barierę. Niektóre są prawdziwe, a niektóre nie. Bycie okłamywanym jest tym, czego nie lubię.

Do czego może teraz aspirować ten zespół?

Będziemy walczyć o wszystko. W zeszłym sezonie udało nam się wygrać Ligę i Superpuchar, ale mamy wbitą drzazgę po Lidze Mistrzów i dlatego odrodzenie w Europie jest naszym głównym celem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze