José Bordalas pod koniec poprzedniego sezonu powrócił do Getafe po nieudanej przygodzie z Valencią i ponownie stanie przed zadaniem utrzymania swojego zespołu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Na początek czeka go trudne zadanie, którym będzie zmierzenie się z FC Barceloną. Mecz odbędzie się w niedzielę o 21:30 na stadionie Coliseum Alfonso Pérez.
-Słynna tiki-taka przeszła już do historii. Barcelona, podobnie jak większość drużyn, które praktykowały ten styl, dostosowała się do współczesnego futbolu. Styl Barçy, polegający na posiadaniu piłki, nie jest tym, który obecnie się jej przypisuje. Jest to drużyna, która jest zdolna do obrony w niskim bloku. Niektórzy wciąż o tym (tiki-tace - przyp. red.) mówią. To był interesujący czas i ten styl był decydujący. Wszyscy wiemy, że futbol się zmienił i wszystkie zespoły szukają wertykalności i zmieniły się znacząco. Barcelona z piłką i Ter Stegenem z tyłu, jest w stanie grać bezpośrednio.
-Mam wielki szacunek do Xaviego. Nigdy go nie krytykowałem i nie będę tego robił, gdyż szanuje wszystkie style gry. Każdy z nich coś wnosi i zasługuje na szacunek. Możemy mieć różne opinie, ale nie uważam, żeby Xavi mnie krytykował.
-Widzieliśmy Barcelonę w presezonie. Jest to bardzo silna drużyna. Wielki, historyczny klub, który jest obecnym mistrzem Hiszpanii i pokazał to w ostatnich meczach. Ten zespół ma wielki potencjał, stracił najmniej bramek w poprzednim sezonie i ma umiejętność szybkiego wyprowadzania piłki.
-Moi zawodnicy zaliczyli dobry presezon. Jestem zadowolony z ich wysiłku. Teraz nadchodzi chwila prawdy i każdy chce zagrać w tym skomplikowanym meczu, przeciwko trudnemu rywalowi jakim jest Barcelona.
- W okienku transferowym odeszło ośmiu zawodników, a przyszło tylko trzech. Z tego względu, brakuje nam głębi składu. Mamy zamiar to nadrobić do końca okienka.
-W dzisiejszej piłce nożnej nie możemy narzekać na stan boisk, ponieważ LaLiga określa dopuszczalną długość trawy. Nikt nie może opuścić boiska w zależności od kaprysu, tego czy boisko mu się podoba, czy też nie. Teraz, przy takiej pogodzie, boiska są bardziej suche, ale nikt nie może na to narzekać.
-Mauro Arambarri miał poważne problemy w poprzednim sezonie i dwa razy był operowany. Nie trenował z grupą, ale mamy dobre odczucia. Nie możemy jednak wyznaczyć konkretnej daty jego powrotu. Oby jak najszybciej dołączył do treningów z całym zespołem i wtedy będziemy mogli liczyć na świetnego zawodnika.
-Djene jest bardzo dobrym piłkarzem. Każdy ma swój punkt widzenia i koncepcję futbolu. On jest bardzo pracowitym zawodnikiem, energicznym, ale często pomija się jego umiejętności techniczne. Ma bardzo dobrą technikę.
W meczu z Barceloną, oprócz wspomnianego Arambarriego, na liście kontuzjowanych są: Luis Milla, Enes Unal i José Angel Carmona. Mecze wyjazdowe z Getafe nigdy nie należą do łatwych, więc zobaczymy, czy te nieobecności ułatwią zadanie Blaugranie.
Komentarze (17)