Javi Miguel dołącza do dziennikarzy, którzy informują o możliwym odejściu Marcosa Alonso. Hiszpan nie został jeszcze zarejestrowany do rozgrywek LaLigi, a jego wynagrodzenie jest dosyć wysokie.
Brak rejestracji Marcosa Alonso do LaLigi jako jeden z niewielu piłkarzy Barçy, przybycie tego lata Íñigo Martíneza i João Cancelo, którzy grają na jego pozycjach, oraz wysoka pensja Hiszpania (około 9 mln euro) przyczyniły się do tego, że pojawia się coraz więcej plotek o możliwym odejściu 32-letniego obrońcy.
Jak dowiedział się dziennik AS, Xavi jest bardzo zadowolony z występów Marcosa Alonso, ale ostatnie wydarzenia zaczęły jednak działać na niekorzyść byłego zawodnika Chelsea. Klub potrzebuje z kolei pilnie zwolnić pensje, aby dokończyć działania na rynku transferowym. Xavi nie dał jeszcze zielonego światła na odejście Hiszpana, ale zdaje sobie sprawę, że jeśli klub będzie potrzebował oszczędności, Marcos Alonso może być jednym z tych, którzy zostaną poświęceni.
Obrońca czeka na wyjaśnienie swojej sytuacji, zarówno jeśli chodzi o przyszłość, jak i grę w LaLidze, wiedząc, że jego pozostanie w Barcelonie wisi na włosku. Marcos ma jednak nadzieję, że będzie mógł wypełnić kontrakt ważny do 2024 roku i tak miał powiedzieć swojemu otoczeniu. W każdym razie 32-latek budzi zainteresowanie w Premier League i spekuluje się już w Anglii o ofercie od Aston Villi Unaia Emery'ego, a Gerard Romero donosi nawet o zainteresowanych klubach z Arabii Saudyjskiej.
Aktualizacja
14:17 Helena Condis potwierdza, że oprócz oferty z Premier League Alonso otrzymał również propozycję z Arabii Saudyjskiej.
Komentarze (39)