Mateu Alemany 1 września zakończył swoją misję w Barcelonie. Dotychczasowy dyrektor ds. futbolu próbował przeprowadzić Blaugranę przez bardzo trudny okres po etapie rządów Josepa Marii Bartomeu i jego ekipy. Alemany zmagał się z wieloma trudnościami, ale mimo to wykonał aż 82 operacje, dokonując prawdziwej rewolucji w Dumie Katalonii.
60-latek trafił do Barcelony w marcu 2021 roku wraz ze zmianą władz klubu. Nowi decydenci trafili na niezwykle trudne warunki działania, z jednym z największych kryzysów finansowych w dziejach klubu i starzejącymi się gwiazdami w zespole. To wszystko w sytuacji, gdy Joan Laporta ogłaszał, że w Blaugranie nie ma sezonów przejściowych, a drużyna musi być mocna, aby osiągać sukcesy i generować przychody. Dla obszaru sportowego zadanie postawione przez prezydenta było w tej sytuacji ogromnie trudne. Zwłaszcza że trzeba było przemodelować ekipę po odejściu największych gwiazd, na czele z Leo Messim. Ostatecznie jednak Barça odzyskała mistrzostwo Hiszpanii i ma kadrę, przynajmniej na papierze, która może rywalizować o duże cele, nie tylko w perspektywie krótkoterminowej, ale i w dłuższym czasie.
Duża w tym zasługa Alemanyego, który w Barcelonie przeprowadził aż 82 operacje. Wiele z nich miało miejsce we współpracy z Ramonem Planesem, Jordim Cruyffem lub Deco. Jak wylicza Mundo Deportivo, do klubu trafiło 22 piłkarzy, z czego połowa na zasadzie wolnego transferu i czterech poprzez wypożyczenie. Liczba transakcji związanych z odejściem zawodników zatrzymała się na 60. Oczywiście niektórzy gracze mogą figurować na poniższej grafice więcej niż raz ze względu na wypożyczenia. Barça w okresie rządów Alemanyego wydała 246,4 miliona euro, a otrzymała 220,65 miliona, czyli na poziomie transferowym jest 25,75 miliona na minusie. Nie wydaje się to jednak szczególnie wygórowaną kwotą, zwłaszcza biorąc pod uwagę marnotrawstwo z czasów Bartomeu. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że nie wszystkie wydatki są w pełni sprecyzowane (np. za Dembélé Barça otrzymała mniejszą kwotę).
Alemany pracował w trudnym okresie przejściowym, ale wydaje się, że przyczynił się do zbudowania podstaw Barcelony na najbliższe lata. Dyrektor ds. futbolu nie zawsze musiał mieć rację w swoich poczynaniach, ale wielokrotnie jego kreatywne sposoby działania i umiejętność połączenia wszystkich ruchów, aby spełniać wymagania LaLigi i zbudować konkurencyjną kadrę, mogły budzić podziw. Przy okazji zachęcamy do zapoznania się z naszym podsumowaniem pracy byłego już dyrektora ds. futbolu FC Barcelony z 12 maja. Można w nim zobaczyć grafikę, na której dostrzeżemy, że od przybycia Alemanyego do dziś w kadrze pozostało już tylko sześciu graczy. Alemany wraz ze współpracownikami dokonali prawdziwej rewolucji przez ostatnie dwa i pół roku.
Komentarze (18)