Neymar: Razem z Messim przeżyliśmy piekło w Paryżu

Dariusz Maruszczak

4 września 2023, 13:15

Globoesporte

36 komentarzy

Fot. Getty Images

Neymar udzielił wywiadu brazylijskiemu Globo Esporte, w którym został zapytany o Leo Messiego. W przypływie szczerości napastnik wyraził swoje zastrzeżenia co do pobytu w PSG. 31-latek uważa, że jego przyjaciel był traktowany niesprawiedliwie.

Globo Esporte: Jak się czułeś, widząc, że Messi zdobywa Puchar Świata? Wiele osób twierdzi, że futbol był sprawiedliwy wobec Messiego. Zgadzasz się z tym?
Neymar: Czułem się bardzo szczęśliwy z powodu roku, jaki miał, ale jednocześnie bardzo smutny, ponieważ przeżył obie strony medalu, trafił do nieba z reprezentacją Argentyny, wygrał wszystko w ostatnich latach, a w Paryżu przeżył piekło, przeżyliśmy piekło, zarówno on, jak i ja. Denerwowaliśmy się, ponieważ nie jesteśmy tam po nic, jesteśmy tam po to, żeby dać z siebie to, co najlepsze, żeby być mistrzami, żeby spróbować stworzyć historię, dlatego znowu graliśmy razem. Niestety nie udało nam się tego osiągnąć.

Neymar: Messi odszedł [z PSG] w sposób, w jaki, pod względem piłkarskim, na to nie zasłużył. Ze względu na to, kim jest, na to wszystko, co robi, każdy, kto go zna, o tym wie, to gość, który trenuje, walczy, złości się, gdy przegra, a z mojego punktu widzenia był niesprawiedliwie oskarżany. Jednocześnie byłem też jednak bardzo szczęśliwy, że wygrał mistrzostwo świata. Jak powiedziałeś, tym razem futbol był sprawiedliwy, ponieważ po odpadnięciu reprezentacji Brazylii Messi zasłużył na zakończenie kariery w ten sposób.

Na wypowiedź Neymara zareagował były reprezentant Francji Robert Pires: „Nazywam to byciem beksą. Bycie profesjonalnym piłkarzem oznacza wytrzymywanie presji. Czasem, gdy grasz dobrze, cieszysz się, że otrzymujesz pochwały. Kiedy nie, jest to część gry. Kiedy dołączyłem do Arsenalu, musiałem zastąpić Marca Overmarsa i mówili, że jestem beznadziejny. Siedziałem cicho, pracowałem dalej i w końcu się opłaciło”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (36)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze