Hiszpańskie media podają kolejne informacje o napięciach między FC Barceloną a Manchesterem City. Według Marki mistrzowie Anglii i chcieli pozyskać nie tylko Alejandro Balde, ale również Lamine Yamala.
"Musimy chronić talenty młodych zawodników, takich jak Balde czy Lamine Yamal, których odejście nam groziło. Nie będę wymieniał konkretnego klubu, ale był taki klub, który starał się ich sprowadzić" - powiedział w wywiadzie dla Catalunya Radio doradca Joana Laporty Enric Masip. Dziś David Sánchez ujawnił na antenie Radio Marca, że tym klubem był Manchester City. Dziennikarz pisze, że The Citizens ruszyli zdecydowanie przede wszystkim po Lamine Yamala.
Kilka dni temu Fabrizio Romano potwierdził doniesienia hiszpańskich mediów o tym, że City zapytało Barceloną o Alejandro Balde. Katalończycy mieli zapewnić jednak Anglików, że lewy obrońca jest nie na sprzedaż i podpisze wkrótce nowy kontrakt. Pojawiły się też informacje, że City chciało pozyskać również Lamine Yamala poprzez "City Group" i "umieścić" go w Gironie. Postawa Barçy była jednak taka sama, jak w przypadku 19-latka.
Te zapędy klubu Pepa Guardioli nie spodobały się FC Barcelonie. Włodarze Blaugrany mieli być źli na Manchester City nie tylko o próby pozyskania młodych piłkarzy, ale także m.in. o zablokowanie odejścia Bernardo Silvy mimo danej mu obietnicy o pozwoleniu na transfer.
Tzw. "rzecznik" Xaviego Hernándeza Javi Miguel pozwolił sobie nawet na krytyczny artykuł na łamach dziennika AS pod adresem Luisa Enrique i właśnie Pepa Guardioli, w którym piętnował działania trenerów wobec swojego byłego klubu:
Trener Manchesteru City ogłasza swoje barcelonismo wszem i wobec i nigdy nie waha się wygłosić apologii w obronie swoich uczuć. Jednak słowa to jedno, a czyny to drugie, ponieważ człowiek z Santpedor nie zachowywał się jak siostra miłosierdzia dla Blaugrany: sprzedał Ferrana Torresa za cenę złota, znając imperatywną potrzebę klubu, nie pozwolił, by Eric García przybył w połowie sezonu, do ostatniej sekundy próbował zatrzymać Gündoğana, zablokował wypożyczenie Cancelo do Barcelony [w styczniu - przyp. red.] [...] i nie wydaje się, że zamierza zbudować wiele mostów wobec próby przejęcia Bernardo Silvy przez Barçę.
Choć słowa Javiego Miguela są zdecydowanie przesadzone, to wydaje się faktem, że mimo przeszłości w Dumie Katalonii włodarze Manchesteru City (Ferran Soriano, Txiki Begiristain...) nie mają dobrych relacji z ich odpowiednikami w Barcelonie.
Komentarze (14)