Robert Lewandowski wreszcie zanotował występ na miarę swoich możliwości. Polak zdobył ładnego gola z Betisem po podaniu Christensena oraz inteligentnym przepuszczeniu piłki między nogami przez João Felixa, a także zanotował asysty przy bramkach Raphinhi i Cancelo.
Jak wskazuje oficjalna strona FC Barcelony, Robert Lewandowski od przybycia do klubu latem 2022 roku strzelił już w jego barwach 36 goli w 51 meczach. Daje to średnią 0,70 bramki na mecz. Okazuje się, że takie liczby są w zasięgu bardzo niewielu graczy.
Biorąc pod uwagę pięć najlepszych lig europejskich, od początku sezonu 2022/23 tylko dwóch zawodników zdobyło więcej goli od Lewego. Są to Erling Haaland (59 bramek w 59 meczach dla Manchesteru City) oraz Kylian Mbappé (48 w 47). Najbliżej Polaka jest Harry Kane - Anglik zanotował tyle samo bramek, jednak ma trzy występy więcej (36 goli w 54 spotkaniach).
Pierwszą piątkę graczy z największą liczbą goli od czasu, gdy Lewandowski podpisał kontrakt z Barçą, uzupełniają Victor Osimhen z Napoli (34 gole) i Lautaro Martínez z Interu (33).
Chociaż Lewandowski nie strzelił bramki w pierwszych dwóch kolejkach LaLigi, to po pięciu ma ich już 3. Polak trafiał do siatki przeciwko Villarreal, Osasunie i Betisowi i był kluczowym graczem w tych zwycięstwach.
Co ciekawe, podobną passę ma tylko 7 zawodników w najlepszych ligach Europy. Oprócz Lewego, tylko Maximilian Beier (Hoffenheim), Jude Bellingham (Real Madryt), Serhou Guirassy (Stuttgart), Erling Haaland (Manchester City), Kylian Mbappé (PSG) i były gracz Barcelony Xavi Simons (Lipsk) strzelali w co najmniej trzech kolejnych kolejkach obecnego sezonu.
Komentarze (12)