Oscar Mingueza bardzo dobrze zaczął obecny sezon LaLigi. Wychowanek Barcelony wskoczył na pozycję prawego obrońcy w Celcie prowadzonej przez Rafę Beníteza, a jego wysoką formę mogliśmy zaobserwować z bliska podczas sobotniego meczu na Montjuïc.
Mingueza jest niekwestionowanym zawodnikiem pierwszej jedenastki klubu z Galicji - w tym sezonie w lidze nie zszedł z boiska nawet na minutę. Jest ważnym punktem zespołu zarówno, gdy ten gra z czwórką z tyłu (jak podczas pierwszych kolejek ligi), jak i wtedy, gdy Rafa Benítez decyduje się na piątkę obrońców.
Mingueza trafił do Galicji rok temu i ma kontrakt ważny do 2026 roku. Choć przeniósł się do Vigo bez kwoty odstępnego, to Barça zagwarantowała sobie 50% wpływów z kolejnej sprzedaży wychowanka. Blaugrana ma również prawo do odkupu zawodnika, choć nie wiadomo na jakich warunkach.
Barcelona liczy, że wystrzał formy Minguezy w tym sezonie spowoduje, że pojawią się za niego atrakcyjne oferty, a klub będzie mógł zainkasować dodatkowe środki. Hiszpan ma dopiero 24 lata, a trenerzy cenią jego ofensywne nastawienie, dobre wyprowadzenie piłki i zmysł taktyczny.
Oscar Mingueza zagrał w Barcelonie 66 meczów, w których zdobył 2 gole i zaliczył 5 asyst. Na koncie ma także debiut w seniorskiej reprezentacji Hiszpanii. Pytany o Barçę przed sobotnim meczem, wychowanek mówił: "Myślę, że dano mi wiele w Barcelonie, dano mi wszystko. Edukację, wiedzę o futbolu, dorastałem w La Masii, zawdzięczam im wszystko i mają cały mój szacunek".
Komentarze (9)