Barcelona musi odgruzować Iñigo Martíneza

Dariusz Maruszczak

9 października 2023, 18:00

8 komentarzy

Fot. Getty Images

W trakcie sezonu często przychodzi taki czas, że nawet rezerwowi mogą zyskać bardzo duże znaczenie dla zespołu. Tak jest obecnie w przypadku nieco zmarginalizowanego weterana Iñigo Martíneza, który nie zdążył jeszcze na dobre rozegrać się w barwach Barcelony, ale w kolejnych tygodniach będzie musiał zrobić krok do przodu i pomóc drużynie w trudnym momencie.

Kontuzja Julesa Koundé, który nie zagra w październikowych meczach z Athletikiem, Szachtarem i Realem Madryt, a zapewne także w starciu z Realem Sociedad (4 listopada) i drugim pojedynku z ukraińskim klubem (7 listopada), bardzo komplikuje sytuację w defensywie Barcelony. Do dyspozycji są Ronald Araujo i Andreas Christensen, dający gwarancje określonego poziomu, ale obaj mają bogatą historię kontuzji, mniejszych lub większych. Trudno zakładać, żeby bez problemów mogli oni rozegrać trzy mecze w sześć dni po przerwie reprezentacyjnej, mając przed sobą perspektywę Klasyku.

Dlatego też Xavi musi próbować odgruzować Iñigo Martíneza. Hiszpan nie ma pozytywnego wejścia do zespołu. Długo leczył poprzednią kontuzję, a treningi z pełnym obciążeniem wznowił już po rozpoczęciu sezonu. W takich okolicznościach Martínez nie miał szans w rywalizacji z Koundé, Araujo i Christensenem, dlatego zagrał od pierwszej minuty tylko w starciu z Mallorcą (2:2). 32-latek był krytykowany za ten występ, ale nie można go radykalnie potępiać za to spotkanie, skoro było ono dla niego pierwszym w wyjściowym składzie od końcówki kwietnia. W dodatku w nowym otoczeniu, z nowymi partnerami w defensywie. Nie można w takich okolicznościach skreślać nowego w klubie obrońcy i trzeba próbować go wykorzystać.

Trochę o tym zapomnieliśmy, ale Martínez jeszcze całkiem niedawno był reprezentantem Hiszpanii i jest bardzo cenionym w LaLidze stoperem. Nie rozgrywa się 360 meczów na takim poziomie za ładne oczy. Barcelona, pozyskując Martíneza w lecie, zrobiła to właśnie z myślą o takich momentach jak ten, gdy będzie brakowało stoperów i trzeba uzupełnić rotację. Najwyższy czas, aby na poważnie wprowadzić 32-latka w rytm gry drużyny, ponieważ do tej pory spędził on na boisku raptem 92 minuty. Warunki nie są szczególnie sprzyjające, aby ogrywać zawodnika, ale Xavi musi spróbować to zrobić, także w perspektywie całego sezonu. Tym bardziej, że nie mówimy tu o graczu, który miałby dostać taką szansę bez powodu, to ukształtowany i jakościowy zawodnik.

Sytuacja kadrowa Barcelony jest na tyle problematyczna, że nie powinniśmy wykluczać występu Martíneza nawet w Klasyku. Łatwo wyobrazić sobie sytuację, że Ronald Araujo znów zostaje ustawiony na prawej stronie, aby pilnować Viníciusa, a wtedy Bask wchodzi na jego pozycję. W takiej konfiguracji João Cancelo mógłby być przesunięty wyżej. Portugalczyk jest efektywny w ataku, ale mógłby mieć problemy z zatrzymaniem Viníciusa, dlatego Xavi może poszukiwać w ten sposób stabilizacji w defensywie. Najpierw jednak Martínez powinien zostać ograny i przetestowany w pojedynku z Athletikiem lub Szachtarem, co wydaje się wręcz konieczne, aby nie ryzykować nadmiernie zdrowiem Araujo i Christensena przed Klasykiem. Czas pokazać, dlaczego Barça sprowadziła latem 32-latka z ekipy Los Leónes. To może być kluczowy czas Martíneza w Barcelonie, a biorąc pod uwagę kluby, w jakich wcześniej występował, także w całej karierze.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (8)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze