Portugalczycy nadal bez szans na odpoczynek?

Dariusz Maruszczak

17 października 2023, 20:00

6 komentarzy

Fot. Getty Images

We wczorajszym meczu Portugalii z Bośnią i Hercegowiną João Cancelo i João Felix zagrali w podstawowym składzie swojego zespołu, co z pewnością nie było na rękę Barcelonie. Kataloński klub będzie potrzebował tych graczy w kolejnych spotkaniach, a ostatnio obaj są mocno eksploatowani.

Cancelo i Felix od przybycia do Barcelony we wrześniu rozegrali od pierwszej minuty 7 z 8 pojedynków. Pierwszy z wymienionych zaliczył też cztery występy w reprezentacji, z czego trzy w wyjściowym składzie. Łącznie Cancelo ma w nogach 919 minut w półtora miesiąca, czyli przeliczając - 10 pełnych starć. To bardzo duże obciążenie i z każdym kolejnym spotkaniem będzie zwiększać się ryzyko urazu 29-latka. Z kolei Felix zagrał trzy pojedynki w kadrze Portugalii, z czego jeden w podstawowej jedenastce. Łączny czas występów 23-latka wynosi 659 minut. Obu tym graczom przydałaby się odrobina wytchnienia, aby złapali świeżość z pierwszych konfrontacji w barwach Blaugrany.

Czasu na odpoczynek jednak nie ma. Barcelonę czekają bowiem trzy starcia w sześć dni. W dodatku są to same trudne spotkania, z piątym w tabeli LaLigi Athletikiem, Szachtarem Donieck w Lidze Mistrzów oraz Realem Madryt w Primera División. Jak donosi Gabriel Sans z Mundo Deportivo, Xavi planował dać odpocząć Cancelo i Felixowi przed Klasykiem, a sztab miał przygotowany plan fizyczny i meczowy dla Portugalczyków. Nie wiadomo jednak, czy w ogóle będzie możliwość wcielenia go w życie, ponieważ kontuzje bardzo ograniczają pole manewru trenerowi.

W konfrontacji z Athletikiem Cancelo mógłby teoretycznie zostać zastąpiony przez Sergiego Roberto, ale warto pamiętać, że niepewna jest sytuacja zdrowotna Alejandro Balde, a jego absencja wymusiłaby postawienie na Marcosa Alonso. Posłanie do gry na bokach obrony duetu Roberto - Alonso byłoby bardzo ryzykowne w starciu z Athletikiem, który bardzo dobrze zaczął sezon. Właśnie takie było zestawienie na flankach defensywy w starciu z Villarrealem, w którym Barça straciła najwięcej goli w tym sezonie (3).

Balde powinien być gotów na spotkanie z Los Leónes, ale forsowanie go na trzy występy w sześć dni też nie wydaje się dobrym pomysłem. Inna sprawa, że sytuacja w Lidze Mistrzów nie jest jeszcze na tyle komfortowa, aby Xavi mógł bez obaw stosować pełne rotacje w tych rozgrywkach. Tym większa szkoda, że selekcjoner Portugalii nie zdjął wczoraj z boiska Cancelo nawet przy stanie 5:0 dla jego ekipy. Można też żałować absencji Julesa Koundé, który mógłby choć w jednym meczu zagrać na prawej obronie przed Klasykiem, aby ustabilizować defensywę. Zobaczymy, jak Xavi ustawi w tej sytuacji rotacje w składzie.

W ataku sytuacja jest jeszcze gorsza, ponieważ dolegliwości Lamine Yamala sprawiają, że trener Barcelony ma na ten moment do dyspozycji tylko Felixa i Ferrana Torresa. 16-latek też powinien wrócić na starcie z Athletikiem, ale trzeba uważać także na jego stan zdrowia. Przy takim położeniu trudno oczekiwać, żeby Felix miał okazję do większego odpoczynku przed Klasykiem. Zwłaszcza że Raphinha czy Pedri mają wrócić najwcześniej na Szachtar, i w najlepszym wypadku weszliby na murawę jedynie z ławki. Oby nadchodzący maraton spotkań nie przyczynił się do powstania kolejnych problemów zdrowotnych u piłkarzy Barçy.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (6)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze