Media: Dobre wieści dla Barcelony ze zgromadzenia klubów LaLigi

Mateusz Doniec

23 października 2023, 14:30

Mundo Deportivo

3 komentarze

Fot. Getty Images

Poniedziałek 23 października to ważny dzień dla przyszłości FC Barcelony i zimowego okienka transferowego, które rozpocznie się 1 stycznia. Jak donoszą media, oczekuje się, że na dzisiejszym zgromadzeniu klubów LaLigi zapalone zostanie zielone światło dla nowych rozwiązań ekonomicznych, które mają ułatwić życie nie tylko Barcelonie, ale wszystkim klubom LaLigi, które mają problemy z finansowym fair play. Na zgromadzeniu obecny jest prezydent FC Barcelony Joan Laporta [na zdjęciu przed siedzibą LaLigi]

Jak pisze Ramon Fuentes na łamach Mundo Deportivo, pierwsze rozwiązanie, które ma zostać wprowadzone przez LaLigę, dotyczy strat generowanych przez pandemię COVID-19. Do tej pory LaLiga ustalała procentowe płatności na pięć sezonów i to w sposób rosnący: 15% w ubiegłym sezonie 2022/2023, 20% w sezonach 2023/2024 i następnym, aż po 22,5% w kampaniach 2025/2026 i 2026/2027. Do tego czasu każdy klub powinien pokryć 100% strat.

Teraz intencją LaLigi jest jednak ustalenie rocznego limitu w zależności od obrotów klubów, co pozwoli im rozłożyć te straty na więcej lat. W ten sposób będzie to miało mniejszy wpływ na limit kosztów zatrudnienia każdego klubu. Cokolwiek Barcelona zdoła zredukować z tych 20% w tym sezonie, poluźni ten limit.

Drugim środkiem, o jakim pisze dziennikarz, są podwyżki kapitału. Do tej pory część podwyżek kapitału była przeznaczona na uzdrowienie bilansu klubu, ale teraz część tych podwyżek może zostać wykorzystana właśnie w celu złagodzenia strat z tytułu COVID-u, wpływając w ten sposób na limit kosztów samego składu.

Ponadto do tej pory LaLiga zezwalała na rozłożenie części tych pieniędzy z podwyższenia kapitału na cztery lata do limitu kosztów drużyny. Konkretnie jest to 25% obrotów. Teraz zostało to zredukowane do zaledwie dwóch lat, co również daje klubom większe pole manewru.

Ostatnie rozwiązanie ma związek z amortyzacją niektórych elementów infrastruktury, które od teraz nie będą brane pod uwagę w limicie kosztów osobowych. Dotyczy to zwłaszcza prac na stadionach, jak w przypadku nowego Camp Nou.

Ten nowy scenariusz nie ma jednak wpływu na "dług", jaki Barça ma wobec LaLigi i który musi zostać rozwiązany przed 1 stycznia. Chodzi oczywiście o zaległą sprzedaż 49% Barça Studios. Pierwsza płatność w wysokości 20 milionów została dokonana w momencie podpisania umowy latem 2022 roku. To samo nie stało się jednak z drugą płatnością w wysokości 60 milionów, która miała nastąpić w czerwcu tego roku. Z tej kwoty klub "opłacił" tylko 20 milionów dzięki gwarancji przedstawionej ostatniego dnia przez Joana Laportę. Kolejne 40 milionów to kwota, którą miał zapłacić niemiecki fundusz Libero. W tej chwili LaLiga wciąż nie uwzględnia tych 40 milionów, co wpływa na limit wynagrodzeń drużyny.

Santi Ovalle z Cadena SER sugeruje natomiast, że dzięki tym zmianom Barça będzie mogła bez problemu ściągnąć w styczniu Vitora Roque.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze